Portal - Stary Sącz
polski Wtorek - 7 kwietnia 2020 Donata, Herminy, Rufina     "Szukać prawdy, kochać piękno, chcieć dobra, czynić najlepsze - to zadanie i cel człowieka". Moses Mendelssohn
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Na właściwej drodze - W BLASKU ŚWIATŁA
Starosądeckie Dni ks.Józefa Tischnera w 79. rocznicę urodzin
Wywiad z poetką Krystyną Dulak-Kulej
Wielki Post
Mandylion
Poezja budząca wspomnienia
Zasady moralności w nauce św.Pawła
Strona tytułowa
XVIII Światowy Dzień Chorego
Okiem 40-latka
Kochane Dzieci
Recepta na sukces
Konkursy Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury w Starym Sączu
Recenzja musicalu >Jesus Christ Superstar<
DIALOG Z INNYMI RELIGIAMI - wywiad z Dagmarą Kasprowicz
Kronika parafialna - Parafia św.Elżbiety
Konkurs poetycki - >Słowiański Papież - my z Niego wszyscy<
O kobietach kilka refleksji
Oddział Caritas w perspektywie minionego roku 2009
Ksiądz Roman Stafin - moja Msza święta
Sprawozdanie z działalności POAK przy parafii pw.św.Elżbiety za 2009 r.
Opłatkowe spotkanie stowarzyszeń parafialnych
Historia Parafii pw.św.Elżbiety w Starym Saczu od XIII wieku do 1786 r. (4)
Dokonania i zamierzenia Towarzystwa Miłośników Starego Sącza
Ocal życie bezbronnemu - duchowa adopcja
Duc in Altum - wypłyń na głębię
Kalendarium - marzec
REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
HISTORIA WALENTYNEK
Zmarł ks.prałat Jakub Kurzeja
Feel the speed, Feel the Vancouver

.
Na właściwej drodze
W BLASKU ŚWIATŁA
 
     Była to abstrakcja. Na pierwsze spotkanie przyszłam z ciekawości, posiadając skąpą wiedzę czerpaną z opowieści przyjaciółki. Uczestnictwo w „Ruchu Światło-Życie” zdecydowanie nie pasowało do dziewczyny, która nie lubiła wychodzić z domu, z trudem nawiązywała nowe znajomości i uciekała przed resztą świata, zagłębiając się w - z pozoru idealną - rzeczywistość Internetu i książek. A jednak chciałam spróbować i mojej spontanicznej decyzji zawdzięczam uśmiech na twarzy. Spotkanie Oazy nie jest zlotem nawiedzonych fanatyków. O jego powodzeniu decyduje przede wszystkim szczera rozmowa i wspaniała atmosfera. I choć niektórych jego członków spotkałam po raz pierwszy, nie czułam się obco. „Ruch” otwiera nie tylko na Boga, ale i na drugiego człowieka.
Ruch Światło - Życie (pot. Oaza) to jeden z ruchów odnowy kościoła, zapoczątkowany przez ks. Franciszka Blachnickiego. Ma on za zadanie formować dojrzałych i świadomych chrześcijan.
Znakiem „Ruchu” jest symbol starochrześcijański i słowa ΦΩΣ ΖΩΗ (czyt. phos-dzoe) - z greckiego "światło" i "życie", krzyżujące się na literze "omega", która tutaj jest symbolem Ducha Świętego i ułożone w kształt krzyża. Popularna nazwa tego symbolu to foska.
.

.
     Członkowie „Ruchu” często podejmują decyzję o uniezależnieniu się od wszystkiego, co zniewala i uwłacza godności człowieka, poprzez przystąpienie do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Jest to dzieło na rzecz trzeźwości narodu zainicjowane przez wspomnianego wcześniej Franciszka Blachnickiego.
     W ramach uczestnictwa w Oazie w parafiach odbywają się cotygodniowe spotkania pod przewodnictwem animatorów grup (osoby duchowne lub świeckie, należące do „Ruchu”), na których omawiane są sprawy związane z Bogiem, wiarą i nie tylko. „Ruch Światło-Życie pomaga młodym ludziom rozwiązywać ich problemy poprzez dialog, poczucie jedności i wsparcie. Wspólna modlitwa i śpiew dodają otuchy. Na takim spotkaniu po raz pierwszy szczerze, otwarcie mówiłam o mojej wierze, znaczeniu Chrystusa w moim życiu i nie wstydziłam się tego. W wakacje organizowane są wyjazdy na kilkunastodniowe Oazy, na których spotykają się członkowie grup z różnych parafii. Są one doskonałym sposobem integracji młodzieży i pozostawiają niezapomniane wspomnienia.
     Poprosiłam moją przyjaciółkę, Anię (15 l.), aby opowiedziała nam o swojej przygodzie z formacją.
 
W jaki sposób dowiedziałaś się o istnieniu Ruchu Światło-Życie?
     - O istnieniu „Ruchu” dowiedziałam się od koleżanki, która zaproponowała mi wspólny wyjazd na 17-dniową Oazę.
 
Co było powodem, dla którego dołączyłaś do „Ruchu”? Czy od tego czasu Twoje życie uległo zmianie?
     - Powodem mojego przystąpienia do „Ruchu” był wyjazd na Oazę rekolekcyjną. Myślałam, ze będziemy się tam tylko modlić i nic więcej, ale już w pierwszym dniu uświadomiłam sobie, że się myliłam. Owszem, modliliśmy się dużo, ale było to połączone z zabawą i świetną atmosferą. Zmieniło to w moim życiu bardzo wiele - przede wszystkim zaczęłam wierzyć w Boga i udoskonalać swoją wiarę, wyrwałam się ze złego towarzystwa, przestałam pić, palić i robić różne rzeczy, których nie powinnam.
 
Opowiedz nam, jak wyglądały początki Twojej przygody z Oazą?
     - Na początku pojechałam na rekolekcje. Później chciałam kontynuować formację w mojej parafii, lecz nie było to możliwe, gdyż zapisać się do grupy można było od 14 lat, a ja jeszcze wtedy tylu nie posiadałam.
 
Jakie korzyści Twoim zdaniem czerpie człowiek poprzez udział w formacji?
     - Moim zdaniem każdy uczestnik „Ruchu” przede wszystkim uczy się życia we wspólnocie, wzajemnego i bezinteresownego pomagania sobie nawzajem, ale też walczy z jednym z grzechów głównych - z pychą.
 
Jakie zadania stoją przed członkiem ruchu odnowy Kościoła?
     - Myślę, że głównym zadaniem każdego członka jest szerzenie informacji o „Ruchu”, zachęcanie innych do uczestnictwa w nim, ale także każdy z uczestników powinien być członkiem, lub chociaż kandydatem do przystąpienia do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.
 
To właśnie Ani zawdzięczam fakt, iż sama dołączyłam do formacji. Teraz, kiedy poznałam, jak wartościowe może być uczestnictwo w „Ruchu”, czuję, że moim obowiązkiem jest Wam o nim opowiedzieć. Młodzi ludzie pytani o Oazę, często nie są w stanie udzielić odpowiedzi. Czym jest „Ruch Światło-Życie”? Dla mnie i wielu innych to droga życia. Ta właściwa.
Anna Duda
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech