Portal - Stary Sącz
polski Czwartek - 9 lipca 2020 Hieronima, Palomy, Weroniki     
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Rozmowa z Marią Sosin - Dyrektorką PiMGBP w Starym Sączu
Strona tytułowa
Kochane Dzieci
Pięćdziesiątnica
Ogłoszenia i Kronika parafialna
KALENDARIUM CZERWCOWE
Wieści z zakrystii...
Patronalne święto Akcji Katolickiej
Rekolekcje w Ciężkowicach
Okiem 40-latka
Kurs >Nowe życie z Bogiem<
Polecane książki
Święty Paweł do mężczyzn
Kalendarium -czerwiec
Kto by pomyślał, panie Prezydencie...
Wspólne świętowanie BIBLIOTEKARZY
Ksiądz Roman Stafin - Moja Msza Święta
Sukces na XX Małopolskim Przeglądzie Uczniów Klas Fortepianu
Znak rozpoznawczy lub image! - refleksja ewangeliczna
> Przydrożne frasobliwości świętych - kapliczki Sądecczyzny < (2)
Historia Parafii pw.św.Elżbiety w Starym Sączu od XIII wieku do 1786 r. (7)
Rozmowa z Wojciechem Bonowiczem - biografem ks.Józefa Tischnera
> Jan Paweł II i ks.Józef Tischner - ŚWIADKOWIE NADZIEI <

.
Rozmowa z Marią Sosin
Dyrektorką PiMGBP im. Wiktora Bazielicha w Starym Sączu
 
   Na rozmowę do starosądeckiej książnicy wybierałam się od bardzo dawna.
Wiedząc o bogatej, świetnej działalności instytucji kultury, jaką jest starosądecka biblioteka, nie chcąc już dłużej zwlekać, udałam się na umówiony z panią Dyrektor wywiad. Na powitanie usłyszałam słowa: „Bardzo się cieszę, że mam okazję podziękować, całej redakcji „Z Grodu Kingi”, za wieloletnią, owocną współpracę z naszą biblioteką. Chciałam też powiedzieć, że czasopismo to zasila nasze regionalia, służąc wielu naszym czytelnikom. Ja również jestem jego czytelniczką wraz z bibliotekarzami, nie tylko naszej biblioteki”.
.

.
Proszę naszym Czytelnikom opowiedzieć trochę o sobie.
   - Mam zaszczyt być dyrektorem tej szacownej placówki od 8 lat, wcześniej 2 lata byłam jej pracownikiem. Dotąd w zawodzie bibliotekarza przepracowałam 42 lata, a wydaje mi się, że to tak niedawno rozpoczynałam pierwszą pracę w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. J. Szujskiego w Nowym Sączu, gdzie przepracowałam 32 lata.
Zamiłowanie do książek, a później do zawodu wyniosłam z domu i szkoły. Miałam szczęście do świetnych nauczycieli, którzy ukształtowali moje zainteresowania, co pomogło mi zrealizować je w zawodzie bibliotekarki.
Po maturze ukończyłam Studium Bibliotekarskie w Krakowie, po którego ukończeniu rozpoczęłam pracę we wspomnianej placówce. W 1975 roku przekształciła się ona w Wojewódzką Bibliotekę Publiczną. Tam poznałam arkana pracy bibliotecznej, przechodząc przez jej wszystkie działy. W międzyczasie ukończyłam studia bibliotekoznawcze na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ponieważ lubiłam się uczyć, zaliczyłam szereg kursów poszerzających moje umiejętności. Pewnego dnia zaproponowano mi pracę w Dziale Instrukcyjno - Metodycznym na stanowisku metodyka czytelnictwa dziecięcego. Od tego czasu rozpoczęłam przygodę z czytelnikiem dziecięcym i młodzieżowym. Z myślą o nich w dalszym ciągu się szkoliłam, a swoją wiedzę przekazywałam bibliotekarzom pracującym w działach dla najmłodszych. Dla nich opracowywałam szereg nowatorskich form pracy, przeprowadzałam szkolenia kładąc duży nacisk na współpracę między oddziałami całego województwa, organizując wspólne imprezy czytelnicze. Zawsze wierzyłam i dotąd wierzę, że praca bibliotekarzy z młodymi ludźmi stanowi kuźnię naszych przyszłych, dorosłych czytelników.
Przygoda z książką powinna zacząć się od najmłodszych lat. Wtedy traktowana jest jako element zabawy, dzięki której dzieci zdobywają wiedzę, rozwijając swoją wyobraźnię, poszerzając zasób własnego słownictwa, zdobywając wrażliwość i uczuciowość, poznają świat fikcji i realności - to bardzo ważne elementy wychowania.
 
Jakie związki łączą Panią ze Starym Sączem. Proszę o garść faktów z historii naszej biblioteki, której działalność od czasów dyrektorowania, niezapomnianego Antoniego Wnęka, zawsze cieszyła się uznaniem. Pamiętamy wiele imprez organizowanych wówczas w bibliotece i wspaniałe autokarowe, czwartkowe wycieczki: do Wieliczki, na Spisz, Orawę… To dzięki nim w czasach, gdy samochody posiadali nieliczni, można było poznać wspaniałe miejsca.
   - Dzięki mojej specjalności i stanowisku miałam bardzo dobry kontakt z bibliotekarzami całego województwa, m.in. naszego dzisiejszego powiatu, a tym samym z kolejnymi dyrektorami Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Starym Sączu, z którymi łączyła mnie praca i przyjaźń. Szczególnie podziwiałam dyrektora Antoniego Wnęka, który miał szczęście objąć we władanie starosądecką bibliotekę w 1974 roku, w momencie jej przeprowadzki do nowego lokalu.
Nowy budynek, który w przeszłości był remizą strażacką, Biblioteka zawdzięcza staraniom władz i społeczeństwa. Fundusze na jego remont i adaptację pochodziły z nagrody, jaką otrzymało miasto w wygranym Turnieju Krajowych Mistrzów Gospodarności. Pamiętam, że wszyscy zazdrościliśmy tej, wówczas najnowocześniejszej placówki, jej pracownikom i czytelnikom. Ministerstwo kultury i sztuki przekazało bibliotece pieniądze na doposażenie w meble i sprzęt. Była ona w tym czasie jedną z nielicznych, która posiadała m.in. ruchomy aparat filmowy, dzięki któremu Dyrektor prowadził szeroko zakrojoną działalność prelekcyjno - wykładową, a Oddział dla Dzieci - „Spotkania z bajką”.
   Dyrektorowi udało się wokół biblioteki skupić starosądeckie środowisko ludzi, którym czytelnictwo i kultura leżały na sercu. Założył Towarzystwo Miłośników Książki, które szybko nawiązało kontakty ze znanymi bibliofilami i antykwariuszami. Antoni Wnęk był też jednym z inicjatorów zorganizowania Starosądeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej, który przez lata w Polsce i na świecie rozsławiał imię miasta. W Bibliotece i przy udziale dyrektora powstał „Kurier Starosądecki”, jedno z pierwszych czasopism lokalnych, które po śmierci Antoniego Wnęka, głównego redaktora, zostało przejęte za dyrektorstwa p.Pietruchowej, przez Miejski Ośrodek Kultury w Starym Sączu, a które obecnie redagowane jest przez p.Ryszarda Kumora.
Nie wiem czy jeszcze pamiętacie państwo głośne spotkania pt.: „Literatura, a film” w kinie „Poprad”, gdzie wyświetlane były ekranizacje filmowe znanych utworów, takie jak: „Znachor”, „Trędowata”, „Matka królów”, „Tańczący jastrząb” itp., a po filmie odbywały się spotkania z reżyserami, głównymi bohaterami np.: Jerzym Binczyckim, Jerzym Trelą, Anną Dymną, Krzysztofem Globiszem.
To był naprawdę złoty okres w działalności biblioteki, okres jej świetności. Czytelnictwo kwitło, a księgozbiór rósł. Dyrektorowi udało się jeszcze powiększyć powierzchnię biblioteki, o wygospodarowane ze strychu i przeznaczone na czytelnię, liczące około 30 m2 pomieszczenie. Czytelnię uruchomiono dopiero w 1991 r. po śmierci Antoniego Wnęka.
Następnie obowiązki dyrektora MBP pełniły kolejno: Bronisława Fijałkowska (1991-1992; Janina Nowak (1992-1997).
W okresie 1997-2000 biblioteka została włączona w struktury Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury, którego dyrektorem była Matylda Cieślicka, po rozłączeniu dyrektorem biblioteki została pani Bronisława Fijałkowska (2000-2001).
Rok 1998 przyniósł zmiany administracyjne, w wyniku których powstał powiat nowosądecki i województwo małopolskie. Starosądecka Biblioteka znalazła się pod merytoryczną opieką Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie. Zmiany te przyniosły też za sobą reorganizację biblioteki. 30 grudnia 1999 roku Zarząd Rady Powiatu podpisał porozumienie z Zarządem Miasta Starego Sącza o zleceniu zadań powiatowych naszej bibliotece. Od tego momentu pełni ona podwójną funkcję: jest Miejsko-Gminną Biblioteką Publiczną - dla miasta Stary Sącz oraz posiada 4 filie: Barcice, Gołkowice, Moszczenica i Przysietnica, a także spełnia również zadania Biblioteki Powiatowej - dla powiatu nowosądeckiego, obejmując swoją troską: 62 biblioteki (w tym powiatową w Starym Sączu, miejską w Grybowie, trzy miejsko-gminne (Krynica, Piwniczna, Muszyna), jedenaście gminnych (Chełmiec, Gródek n/Dunajcem, Grybów z siedzibą w Stróżach, Kamionka Wielka, Korzenna, Łabowa, Łącko, Łososina Dolna, z siedzibą w Tęgoborzy, Nawojowa, Podegrodzie, Rytro) oraz 46 filii.
 
To pięknie opowiedziany kawał historii. Od kiedy Pani jest dyrektorem tej niezwykłej, bogatej w tradycję placówki; tradycję kontynuowaną dzisiejszą troską i staraniem o potrzeby w dziedzinie szeroko rozumianej kultury Starosądeczan, to dzisiejsza bogata działalność Biblioteki będzie dobrze wspominana przez potomnych. Proszę o niej opowiedzieć.
   - W styczniu 2002 roku Rada Miasta powierzyła mi obowiązki po. dyrektora do lipca. W międzyczasie ogłoszono konkurs, w którym wzięłam udział. Pamiętam, że bardzo się bałam, czy sprostam temu zadaniu, ale było to dla mnie prawdziwe wyzwanie. W swym liście motywacyjnym napisałam, że moim marzeniem jest przywrócenie blasku tej placówce z okresu jej świetności, za dyrektora Antoniego Wnęka, bardzo dobrego człowieka, wspaniałego humanisty i bibliofila, absolwenta polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dyrektorem tej placówki zostałam od lipca 2002 roku.
Intuicyjnie postawiłam na ludzi, ich wykształcenie i kompetencje; na estetykę placówki, jej wyposażenie w komputery, Internet, na zewnętrzną działalność biblioteki, na pracę z dziećmi oraz na wspólne między powiatowe imprezy oraz na szkolenia pracowników. Wszystko to dotyczyło także bibliotek w terenie.
Ostatnie lata były bardzo ciężkim okresem dla bibliotekarzy miasta jak i powiatu, ale postawienie na ludzi okazało się strzałem w dziesiątkę. Większość z naszych pracowników ukończyła wyższe studia bibliotekoznawcze i podyplomowe. Dotyczy to nie tylko bibliotek głównych, ale też ich filii. Był to konieczny warunek, aby w dzisiejszym świecie zapewnić czytelnikom jak najpełniejszą informację, zgodnie z ich zainteresowaniami i potrzebami. Dlatego dużą uwagę skupiamy na księgozbiorze, na zakupach nowości oraz szybkim ich opracowywaniu i umieszczaniu w katalogu elektronicznym. Katalog ten ma pomóc czytelnikom w poszukiwaniu interesujących ich materiałów przez Internet, nie opuszczając swojego mieszkania. Niestety jeszcze nie ma możliwości zamówienia tą drogą książki, ale już niedługo, po modernizacji programu taka możliwość będzie. Starosądecka biblioteka była pierwszą, która w 100% wprowadziła swój księgozbiór i utworzyła katalog elektroniczny, a w 2006 roku rozpoczęła automatyczne wypożyczanie - ta praca równocześnie jest prowadzona w całym powiecie przy pomocy naszych instruktorów i informatyka. Dużą zaletą tych prac jest jeden program biblioteczny MAK, który planujemy zamienić na nowszy SOWA, da on nam i naszym czytelnikom większe możliwości w poszukiwaniu potrzebnych informacji. Mamy także możliwość wypożyczeń międzybibliotecznych.
Aby zapewnić czytelnikom pełen komfort korzystania z usług bibliotek, przeprowadzono we wszystkich bibliotekach remonty, zadbano o estetyczny wygląd (zmiany mebli i wyposażenia, wymiana elektryki, utworzenie sieci komputerowej). Wszystkie te prace były wykonywane bez zamykania bibliotek (z wyjątkiem filii w Przysietnicy, która obecnie jest jedną z piękniejszych i jedyną spełniającą wymogi certyfikacyjne). Mamy nadzieję, że te zmiany są widoczne i tak samo cieszą nas, jak i naszych czytelników.
   W roku 2009 przystąpiliśmy do Programu Rozwoju Bibliotek i jako biblioteka wiodąca, zdobyliśmy 438 punktów na 440 możliwych, co dało nam pierwsze miejsce w województwie. Celem tego programu jest wyposażenie naszych filii w nowoczesny sprzęt komputerowy i dostęp do Internetu w naszych najmniejszych filiach bibliotecznych. W ramach tego programu bibliotekarze uczestniczą w licznych szkoleniach. Jest on koordynowany przez Fundację Rozwoju Społeczeństwa Informatyzującego się, a pieniądze na program przekazała Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności Bila Gatesa. W programie tym, w naszym powiecie, udział wzięło osiem głównych bibliotek wraz z filiami, w tym nasza.
Obecnie, wraz z bibliotekami działającymi pod patronatem Zarządu Powiatu: Gorlickiego, Brzeskiego, Miechowskiego i Nowosądeckiego, staramy się o środki (1,5 mln zł) z programu POKL (oś priorytetowa 1 Warunki dla rozwoju społeczeństwa opartego na wiedzy - Działanie 1.2 „Rozwój społeczeństwa informacyjnego”), na zakup nowoczesnego programu bibliotecznego SOWA. Mamy nadzieję, że nam się uda i w ten sposób zamkniemy proces komputeryzacji.
Dużą wagę w naszej bibliotece i filiach przykładamy do pracy z czytelnikami w różnym wieku. Staramy się cyklicznie organizować różnego rodzaju spotkania i imprezy. Nie będę omawiała poszczególnych, gdyż jest ich bardzo dużo, ale jeżeli jesteście państwo ciekawi, co się u nas wydarzyło zapraszamy na naszą stronę www.bib.stary.sacz.pl oraz na aktualną wystawę w naszej bibliotece „Słowa, dźwięki, obrazy”, prezentującą imprezy z okresu ostatnich 10 lat działalności biblioteki.
Nadmienić też pragnę, że wiele naszych działań zorganizowaliśmy przy współpracy z innymi instytucjami działającymi na terenie miasta i gminy Stary Sącz takimi jak: Muzeum Regionalne, Towarzystwo Miłośników Starego Sącza, Miejski Ośrodek Kultury, Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Gniazdo”, „Brama Beskidu”, a także ze szkołami i przedszkolami, za co z całego serca im dziękuję. Współpraca z przedszkolami daje nam wiele radości i nadziei, że nie spełni się przysłowie: „Czego się Jaś nie nauczył tego Jan nie będzie umiał…”
Nie byłabym też sobą gdybym nie przypomniała, że podstawowym zadaniem naszej biblioteki jest gromadzenie, opracowywanie i udostępnianie zbiorów, co czynimy z wielką radością służąc wszystkim obywatelom tak miasta jak i gminy Stary Sącz.
 
Co chciałaby pani przekazać Czytelnikom „Z Grodu Kingi”?
   - Korzystając z okazji proszę, abyście nas Państwo odwiedzali i byli aktywnymi uczestnikami naszych ofert dotyczących działań w świecie kultury. Wystawy, spotkania autorskie, różnego rodzaju warsztaty tematyczne dotyczące teorii, ale i praktyki - od literackich począwszy, po zdobywanie różnego rodzaju umiejętności zapomnianych, a żywych w naszych tradycjach, to imprezy, które z radością przygotowujemy, i cieszymy się z obecności na nich każdego z Was.
Moim marzeniem jest, aby Biblioteka stała się miejscem spotkań Starosądeczan. Mam też cichą nadzieję, że wcześniej czy później dojdzie do jej rozbudowy. Brak nam sali na spotkania, szkolenia, nie ma gdzie utworzyć mediateki, sali komputerowej dla czytelników, ale to już przyszłość i ukłon w stronę naszych władz, które bardzo dbają o całe miasto i gminę.
Redakcji „Z Grodu Kingi” życzę, aby ofiarność i bezinteresowność, z jaką od lat tworzą tak potrzebne dla lokalnej społeczności czasopismo, owocowała odwzajemnianym dobrem; oby poszerzało się grono czytelników, tak wiernych jak bibliotekarze; żeby było jak najmniej problemów z wydawaniem pisma, a jak najwięcej chętnych do jego współtworzenia. Poza tym pozdrawiam serdecznie wszystkich Czytelników.
 
   Rozmowa z p.Dyrektor trwała długo, była serdeczna, wracał dawnych wspomnień czar, co znalazło odbicie w jej zapisie. Jednak troska o przyszłość i radość z dokonań dominowały i dają nadzieję, ze kolejne lata działalności będą obfitowały w sukcesy, które służą ludziom potrzebującym wytchnienia w towarzystwie, jakim jest książka, kontakt z kulturą i ludźmi, którzy ją tworzą.
Dziękując za czas poświecony Czytelnikom wierzę również w dalszą owocną współpracę.
Jolanta Czech
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech