Portal - Stary Sącz
polski Poniedziałek - 30 marca 2020 Amelii, Dobromira, Leonarda     "To człowiek człowiekowi najbardziej potrzebny jest do szczęścia." - Paul Holbach
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Wrzesień 1939 roku w Starym Sączu
Strona tytułowa
Kochane Dzieci
Ogłoszenia i Kronika parafialna
Kalendarium - WRZESIEŃ
WRZESIEŃ
Okiem 40-latka
DOMOWY KOŚCIÓŁ
WAKACJE Z ANGIELSKIM
V Międzynarodowy Plener Malarski
WSPOMNIENIA O KS.TISCHNERZE
BŁOGOSŁAWIEŃSTWO CZY PRZEKLEŃSTWO?
Ksiądz Paweł Tyrawski - Ikona Matki Bożej Gospodarnej
RODZINA MIŁOŚCIĄ SILNA
Ksiądz Paweł Tyrawski - KU WYŻYNOM
Caritas - Wielka Loteria Fantowa
Rozmowa z Janem Wiluszem - starosądeckim garncarzem
Ksiądz Roman Stafin - Moja Msza Święta
Z turystycznych szlaków Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej i Klubu Seniora
Galeria pod Gniazdem - Janusz Chojnacki ,>Pejzaże<
Historia Parafii pw.św.Elżbiety w Starym Saczu od XIII wieku do 1786 r. (9)

.
Wrzesień 1939 roku w Starym Sączu
 
    Wrzesień - koniec wakacyjnych szaleństw, błogiego lenistwa, letniego wypoczynku. Czas, kiedy pełni entuzjazmu i energii ruszamy do szkoły, do pracy, do codziennych obowiązków. Z nostalgią wspominamy miejsca, które zwiedziliśmy i ludzi, których poznaliśmy. Czasami narzekamy, że urlop był za krótki, że pogoda się nie udała i nie zdajemy sobie sprawy, jakie ogromne mamy szczęście, że żyjemy w XXI wieku w państwie wolnym od konfliktów zbrojnych. Takiego szczęścia nie mieli Polacy 71 lat temu. Dla nich wrzesień to miesiąc, kiedy wybuchła wojna i kiedy zaczęła się prawie sześcioletnia okupacja naszego kraju.
    Jakie były pierwsze dni wojny w Starym Sączu? Co działo się potem? Jak radzili sobie mieszkańcy naszego miasta?
Sam Stary Sącz w 1939 roku nie stanowił ważnego obiektu przemysłowego, nie był też miejscem strategicznym, ale z uwagi na operacje wojskowe toczone w Nowym Sączu był w polu zainteresowaniu Niemców. Na naszym obszarze działania typowo wojenne toczyły się od 1 do 6 września i były częścią tzw. wojny granicznej. Jej obronę prowadziła armia „Karpaty” pod dowództwem Kazimierza Fabrycego. Na samej Sądecczyźnie walczyła 2 Brygada Górska, którą w regionie Starego Sącza dowodził mjr Włodzimierz Kraszkiewicz. Ze strony niemieckiej operacje wojskową prowadziła część 14 Armii. Sześciodniowe natarcie zakończyło się sukcesem Niemców - rozpoczął się okres okupacji.
    Pierwsze dni wojny sprowadziły do Starego Sącza wielu uciekinierów z terenów wcielonych do III Rzeszy. Z czasem zaczęli przybywać też mieszkańcy wschodniej Polski. Zaraz po wkroczeniu do miasta niemieccy żołnierze, chcąc dać odczuć czym jest okupacja i wzbudzić strach, spędzili starosądeczan na rynek. Kobiety i dzieci wypuszczono wieczorem, a mężczyzn zamknięto w budynku szkoły powszechnej i wypuszczono następnego dnia. Władzę w Starym Sączu przejął zarząd wojskowy 14 Armii gen. Lisa. Miasto pozostało jednostką gminną. Najważniejszy urząd - Zarząd Miejski zatrudniał 30 osób, a funkcję burmistrza sprawował Robert Ogorzały. Kiedy 26 października 1939 administracja wojskowa zakończyła swoja działalność, władzę przejęła administracja cywilna. Ta 6 grudnia 1939 urząd burmistrza komisarycznego powierzyła Fryderykowi Spiessowi - pastorowi ewangelickiemu ze wsi Stadła. Ten swoją funkcję sprawował do sierpnia 1944 roku.
    Okupacja niemiecka w Starym Sączu przebiegała podobnie jak w całej Polsce. Działało gestapo; wprowadzono godzinę policyjną od 21.00 do 5.00; zamknięto instytucje publiczne i szkoły średnie. Stary Sącz otrzymał niemiecką nazwę Alt Sandez, zniemczono nazwy ulic, a polską prasę zastąpił „Goniec Krakowski”. Starosądeczan wywożono do obozów i na przymusowe roboty. Wiosną 1942 roku utworzono w mieście tymczasowe getto, w którym skumulowano ludność pochodzenia żydowskiego z doliny Dunajca i Popradu. Działało też więzienie dla kobiet i mężczyzn skazanych na krótkoterminowe kary. W czasie okupacji ucierpiały także dzieci, na których Niemcy eksperymentowali. W 1942 roku podczas rutynowego szczepienia na ospę w samym Gaboniu zmarło 32 dzieci w wieku do 7 lat. Szczepionka zawierała bakterie czerwonki. W czasie wojny, z ramienia Komendy Głównej Związku Czynu Zbrojnego, organizował na Sądecczyźnie punkty przerzutowe starosądeczanin mjr Franciszek Znamierowski. Działała także delegatura Rady Głównej Opiekuńczej.
    Na osobną uwagę zasługuje sprawa nauczania w czasie wojny. Zaraz po wkroczeniu Niemców, w Starym Sączu zamknięto gimnazjum i liceum pedagogiczne. Końcem września uruchomiono natomiast dwie szkoły powszechne: męską kierowaną przez Jana Joachima Czecha i żeńską pod kierownictwem Stanisława Wilgi. Zabroniono jednak w nich uczyć języka polskiego, historii i geografii.  Początkowo szkoła męska znajdowała się w budynkach klasztornych, a żeńska działała przy kościele parafialnym. We wrześniu 1941 roku obie szkoły usytuowano w pomieszczeniach klasztoru sióstr klarysek, ale z powodu małej ilości sal lekcje odbywały się na przemian. W poniedziałki, środy i piątki do szkoły przychodziły dziewczęta, zaś we wtorki, czwartki i soboty uczyli się chłopcy.
    Ponieważ nauka w szkole średniej nie była możliwa znaleźli się ludzie, którzy postanowili za wszelką cenę zabezpieczyć to, co było możliwe z majątku starosądeckiego gimnazjum i liceum. Część podręczników i książek znalazła się u profesorów, część u uczniów, a część zdeponowano w klasztorze. Młodzież bardzo chciała się uczyć. Problemem było znalezienia miejsca lokalowego, w którym można było zorganizować lekcje i egzaminy. Tutaj pomocni okazali się rodzice, którzy udostępnili swoje mieszkania uczniom i profesorom. Lekcje odbywały się także poza Starym Sączem. Grono pedagogiczne stanowili: dyr.Ignacy Kwieciński, Maria Fedak, Władysław Misiaszek, Izabela Molewicz, Zofia Oleksy, Irena Tatarowicz-Januszowa, Feliks Rapf, Kazimierz Turkiewicz, ks.Jan Niedojadało, ks.Antoni Odziomek. Nauka odbywała się systematycznie, ale spotkania ustalano każdorazowo. Okresowo działały także komisje egzaminacyjne. Pierwsza matura w Starym Sączu odbyła się 16 maja 1941 roku w domu pp. Głodów przy ul.Wiejskiej (obecnie Partyzantów). Pierwszymi absolwentami byli Czesław Essen ze Starego Sącza i Lidia Pretech z Łowicza. Do czasu wyzwolenia egzamin dojrzałości zdało 41 absolwentów. Konspiracja wymagała nie tylko tajnego nauczania, ale także zabezpieczenia dokumentacji pracy pedagogicznej. Ukrycia dokumentów podjął się w Starym Sączu Józef Palmowski z ul.Staszica 13, który zakopał dokumenty w ogrodzie w hermetycznie zamkniętej puszce. Starosądecka komisja egzaminacyjna wyjeżdżała także do Muszyny, Ujanowic i Pisarzowej.
    Nauczanie, mimo trudnych warunków wojennych, wypełniło lukę w edukacji. Po zakończeniu okupacji wielu absolwentów poszło na studia. Wśród nich znajdują się m.in. Maria Herr-Stolarska - dr medycyny; prof.dr hab.Marian Starczewski - prorektor Politechniki Śląskiej w Gliwicach; Janina Gryźlak-Gronowska - dr hab. na Uniwersytecie im.Mikołaja Kopernika w Toruniu; doc.dr hab.Janina Górz-Kardasiewicz ze Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach; dr Karolina Maciuszek-Martyna - z Akademii Rolniczej w Krakowie; dr stomatolog Czesław Essen; mgr Kazimiera Mrówka; mgr Kazimierz Paszkiewicz i inni.
    Ostatni egzamin maturalny odbył się w Starym Sączu 23 lutego 1945 roku. Pełna dokumentacja tajnego nauczania została przekazana do Inspektoratu Oświaty w Nowym Sączu. Komisja weryfikacyjna Kuratorium Okręgu Szkolnego w Krakowie zatwierdziła świadectwa ukończenia klas gimnazjalnych, licealnych i egzaminów dojrzałości, a nauczyciele Ignacy Kwieciński i Izabela Molewicz przystąpili do organizowani nowej pracy pedagogicznej w nowej, powojennej rzeczywistości.
 
Kinga Bednarczyk
Na podstawie „Historia Starego Sącza t. II 1939-1980”
pod red. Feliksa Kiryka
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech