Portal - Stary Sącz
polski Niedziela - 24 wrzesńia 2017 Dory, Gerarda, Maryny     "Przeszłość i teraĄniejszość są dla nas środkami; celem jest tylko przyszłość" - Blaise Pascal
Strona główna / Z Grodu Kingi - nr 1 (200) 2014 r.
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Tradycja bożonarodzeniowej szopki
PIELGRZYMKA CZCICIELI ŚWIĘTEJ KINGI
JUBILEUSZ STAROSĄDECKIEGO LICEUM
100-lecie szkolnictwa w Skrudzinie
Święty Mikołaj u starosądeckich Seniorów
Ksiądz Roman Stafin - moja Msza święta
OGŁOSZENIA I KRONIKA PARAFIALNA
Historia szkoły w Skrudzinie 1911-2013
Zaproszenie na IX Koncert Kolęd
Brytyjska Akcja Pomocy
Żyć w świętości
Razem przeciw przemocy i nienawiści wobec obcych
KONKURS OJCZYZNA POLSZCZYZNA
Romantyczne Andrzejki podopiecznych Środowiskowego Domu Samopomocy
Starosądeckie >Wypominki Narodowe<
Ks.Stanisław Olesiak >Przyjacielem Gniazda<
Kiedy życie jest wyścigiem z czasem
Patronalne święto Akcji Katolickiej
Kalendarium - grudzień-styczeń
Strona tytułowa

.
Tradycja bożonarodzeniowej szopki
 
    Szopki są jednym z ulubionych symboli świąt Bożego Narodzenia. Ich różnorodność zachwyca: są szopki małe i naturalnych rozmiarów, grające kolędy, ruchome i nieruchome, z prawdziwymi postaciami i zwierzętami. Tradycyjnie ustawiane w kościołach na czas świąteczny wprowadzają wiernych w szczególny, bożonarodzeniowy klimat. A te małe, które mamy w domach, przypominają nam nieustannie o nowonarodzonym Zbawicielu.
    W Polsce najpopularniejsze są szopki w kształcie stajenki. W Europie równie popularne są te przedstawiające wnętrze groty, jaskini czy ruin. Najważniejszą, centralną postacią znajdującą się wewnątrz jest oczywiście Dzieciątko, ułożone w żłóbku, na sianku. Wokół Niego pojawiają się figurki Maryi, Józefa, a także szereg dodatkowych postaci: Trzej Mędrcy ze Wschodu, pastuszkowie, aniołowie, a także zwierzęta. Co ciekawe, w szopkach często pojawiają się też postacie autentyczne, związane z historią kraju - na przykład lokalni święci. W latach 80. XX wieku w Polsce pojawiały się szopki z postaciami przywódców duchowych - Janem Pawłem II, albo księdzem Jerzym Popiełuszką. Takie szopki niosły nadzieję, prócz religijnej, miały też funkcję patriotyczną. Prawdziwymi zwolennikami niekonwencjonalnych szopek są Hiszpanie, którzy we wnętrzach stajenek ustawiają figurki swoich sportowców, piosenkarzy czy polityków.
    Zanim jednak przy żłóbku z Dzieciątkiem zaczęto ustawiać narodowe gwiazdy futbolu, szopka przez dziesięciolecia zmieniała się i tworzyła w domach chrześcijan wyjątkowy klimat Bożego Narodzenia. Tak naprawdę korzeni tradycyjnej szopki doszukać się można już w IV wieku n.e. Właśnie wtedy święta Helena (cesarzowa bizantyjska, której przypisuje się odnalezienie relikwii Świętego Krzyża i która ufundowała Bazylikę Narodzenia Pańskiego w Betlejem) postanowiła, aby w znajdującej się w Betlejem grocie ustawić żłóbek upamiętniający narodziny Chrystusa. Kilkadziesiąt lat później przy owym wykonanym z marmuru żłóbku pojawiły się rzeźby Świętej Rodziny oraz pastuszkowie. Niezwykły efekt naturalności uzyskany został przez pasące się wokół groty żywe zwierzęta. Taka szopka spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem i szybko zyskała na popularności. Pielgrzymi, którzy przybywali z południowej Europy, aby ją zobaczyć, rozpowszechniali wieści o tym pięknym zwyczaju - i tym sposobem szopka pojawiła się we Włoszech. Według historycznych przekazów, pierwsza szopka powstała w Neapolu w 1025 roku, jednak za prawdziwego twórcę bożonarodzeniowej szopki uważany jest dziś święty Franciszek z Asyżu. To on, 24 grudnia 1223 roku w pustelni w pobliżu klasztoru franciszkańskiego, w miejscowości Greccio, postanowił zbudować szopkę bliską tej autentycznej.
.

.
W ten sposób pragnął przybliżyć ludziom tajemnice Narodzenia. I trzeba przyznać, inicjatywa ta wywarła na wiernych wielkie wrażenie. W naturalnej grocie skalnej św. Franciszek zaaranżował wnętrze stajenki betlejemskiej w naturalnej skali - wraz z prawdziwymi osobami i zwierzętami. Za biblijne postacie przebrani byli mieszkańcy Greccio, a figurka Dzieciątka położona była na sianie. To była wyjątkowa noc, św. Franciszek przygotował dla wiernych prawdziwe przedstawienie. Zwołał swych braci, franciszkanów i ludzi z miasta - i taką grupą, jak pastuszkowie, szli o zmroku poprzez las w stronę groty. Drogę oświetlali sobie pochodniami i świecami. Na miejscu, nad żłóbkiem, święty odprawił Eucharystię, dzieląc się z ludźmi radością z Narodzenia. Podkreślał ubóstwo i skromność tej ważnej chwili. W ten sposób Franciszek właściwie został też pomysłodawcą współczesnych przedstawień jasełkowych. Później co roku, nawet po śmierci Franciszka, zakon kontynuował zwyczaj inscenizacji w grocie i budowania szopek. Prawdziwy rozkwit szopek, w formie którą dziś znamy, przypadł we Włoszech na XVIII wiek. W rzeźbionych w drewnie stajenkach umieszczane były, wykonane z wosku czy gliny, figurki ludzi i zwierząt. I w tej formie, dzięki zakonowi franciszkanów szopki trafiły do Polski. Jak podają źródła, to na życzenie św.Elżbiety Węgierskiej około 1370 roku utworzono jedne z najstarszych figurek Świętej Rodziny przeznaczone do szopki (obecnie znajdują się w kościele św.Andrzeja w Krakowie). Z czasem, prócz osób zakonnych, przygotowywaniem szopek bożonarodzeniowych zajęli się też zwykli ludzie. Od tej pory szopki były coraz bardziej urozmaicane i rozbudowywane o nowe wątki. Do dziś budzą w nas ciepłe reakcje i wywołują uśmiechy na twarzach.
    Ważne jest, aby nie zapomnieć o podstawowej funkcji szopki - ma ona przypominać nam o niezwykłym wydarzeniu, jakim było Boże Narodzenie. Czy jest to naturalnych rozmiarów szopka ustawiona w kościele, czy wykonana przez dziecko z papieru i zapałek stajenka - warto przystanąć przy niej i zastanowić się nad tą wielką tajemnicą, którą ona symbolizuje.
Izabela Skrzypiec
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech