Portal - Stary Sącz
polski Wtorek - 21 listopada 2017 Janusza, Marii, Reginy      "Życie tylko dla samego siebie jest korozją osobowości". Wiktor Hugo
Strona główna / Z Grodu Kingi - nr 10-11 (209-210) 2014 r.
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Perły świętej Urszuli
Anioły w kuchni - starosądecki blog kulinarny
Poetyckie przesłania dla wolontariuszy i podopiecznych Caritasu
Ogłoszenia i Kronika Parafialna
W Sali Posiedzeń Rady Miasta obradował Dziecięcy Samorząd
W imię miłości miłosiernej
Pamięci zmarłych starosądeckich nauczycieli
Kto nie szanuje zmarłych - nie szanuje też życia
Edukację szkolną winna dopełniać troska o wszechstronny rozwój osobowości
DZIEŃ EDUKACJI NARODOWEJ
RAJD TISCHNEROWSKI
Józef Dietl a kwestia przemysłu uzdrowiskowego Galicji Zachodniej
Plener malarski młodych adeptów sztuki
Wernisaż Grupy Fotograficznej Środowiskowego Domu Samopomocy
XXXiV Międzynarodowa Galicyjska Jesień Literacka
Pielgrzymka do sanktuariów mazurskich
Wzruszająca wyprawa bliżej nieba
„Jego oczami” w Starym Sączu
Narodowe Czytanie „Trylogii” Sienkiewicza w Starym Sączu
Wolontariusze Caritas przy Parafii św. Elżbiety w Starym Sączu
Jaka jest rola rodziców, wychowawców i nauczycieli…
Bp Jan Piotrowski Biskupem Diecezji Kieleckiej
Kalendarium - listopad
Okładka

.
Perły świętej Urszuli
 
    21 października w Kościele obchodzone jest wspomnienie świętej Urszuli, męczennicy. Prawdopodobnie żyła ona w IV lub V w. naszej ery i była rzymsko-brytyjską księżniczką.  Postać świętej obrosła licznymi legendami opiewającymi jej siłę, wiarę i męstwo.
     Św.Urszula pragnęła poświęcić Panu Bogu swoje życie, jednak jej ojciec zaplanował ślub córki z pogańskim gubernatorem Meriadokiem, pochodzącym z dalekiej krainy, leżącej pomiędzy Loarą a Sekwaną. Chociaż prosiła o zmianę decyzji, niewzruszony król postanowił wysłać ją morzem do przyszłego męża, wraz z jedenastoma towarzyszkami. Roztropna księżniczka obmyśliła sposób na odsunięcie w czasie tego zdarzenia - za zgodą ojca wyruszyła na pielgrzymkę do Rzymu, gdzie spotkała się z papieżem. Wyruszając w drogę powrotną, namówiła biskupa Rawenny, Sulipicjusza, aby się do niej przyłączył i pomógł schrystianizować pogański lud, którego miała się stać królową. W drodze rozpętała się straszna burza, a tajemniczy wiatr był tak silny, że statek stracił sterowność i został zepchnięty aż do ujścia Renu. Tutaj wpadł w ręce Hunów, którzy oblegali Kolonię. Urszula i jej towarzyszki, które płynęły własnymi statkami, zostały zamordowane - a jak głosi tradycja - widząc wstępujące do nieba zastępy dziewic, barbarzyńcy z lękiem odstąpili od murów miasta. Wdzięczni mieszkańcy Kolonii z czcią pochowali Urszulę i jej towarzyszki na wzgórzu nazwanym później Urszulinym Polem. Niedługo później wzniesiono w tamtym miejscu kościół.
    Skąd jednak perły w tytule niniejszego artykułu ? Perłami świętej Urszuli w średniowieczu nazywano poranną rosę. Mówiono o niej, że to dar niebios, który rozsypywany jest jesienią po polach na pożytek ludziom, bowiem wierzono, że niesie ze sobą urodzaj. Jak wszystko, co spada na ziemię z nieba - rosa uchodziła za dar, rzecz świętą, nadprzyrodzone dobro. W polskiej kulturze te „perły św.Urszuli” miały nad ranem spadać z nieba, wierzono też, że do południa zbiera je słońce, któremu służyły za odżywczy napój. Poza tym istniało przekonanie, że z rosy rodzą się owady; motyle i cykady.
    Rosa, postrzegana jako substancja nadprzyrodzona, miała ułatwiać kontakt z zaświatami, zbierana o odpowiedniej porze i w odpowiedni sposób mogła stać się lekarstwem, ale też groźną trucizną. Z drugiej strony, według powszechnego przekonania, miała chronić przed czarami, jako substancja boska, czysta i dziewicza. W medycynie ludowej stosowano okłady z rosy, zalecano chodzenie po niej boso, a nawet tarzanie się o świcie po mokrej trawie. Pomocna była także w obserwacjach przyrody; brak rosy w lecie zapowiadał nadejście słoty, jej obfitość zaś gwarantowała słoneczną pogodę.
   Ponieważ wspomnienie św.Urszuli przypada na drugą połowę października, tak się złożyło, że to z nią właśnie ludzie zaczęli łączyć pojawiającą się jesiennymi rankami rosę. Do dziś popularne jest przysłowie: Święta Urszula perły szronu rozsnuła, miesiąc wiedział, nie powiedział, słońce wstało - pozbierało. Zwyczajowo panuje też przekonanie, że od św.Urszuli zaczynają się prawdziwe chłody, o czym świadczą kolejne przysłowia: Po świętej Urszuli trudno wyjść w samej koszuli czy Po świętej Urszuli chłop się kożuchem otuli.
 
Izabela Skrzypiec
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech