Portal - Stary Sącz
polski Poniedziałek - 10 sierpnia 2020 Bianki, Borysa, Wawrzyńca     "Natura Ludzka nie jest maszyną, lecz drzewem, które rośnie i rozwija się zgodnie z dążeniem sił wewnętrznych, które czynią ją żywą istotą" - John Stuart Mill
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
WRZESIEŃ
WRZESIEŃ - kalendarium
Ogłoszenia i Kronika Parafialna
Kalendarium - WRZESIEŃ
Uśmiech i radość życia
Jubileusz 100-lecia urodzin
Odpust ku czci św.Kingi
Aktywny wypoczynek wakacyjny młodych starosądeczan (okładka)
Historia Parafii pw.św.Elżbiety w Starym Sączu od XIII wieku do 1786 r. (17)
Konkurs > Moja pierwsza książka < - rozstrzygnięty
Aktywny wypoczynek wakacyjny młodych starosądeczan
Wernisaż fotografii Aleksandry Pomietło
Koncert specjalny na urodziny Ady Sari
Międzynarodowy Plener Malarski - Stary Sącz 2011
Już po raz 33. STARY SĄCZ ROZBRZMIEWAŁ MUZYKĄ DAWNĄ
Piąty rajd ku słońcu szlakiem Świętej Kingi - Prehyba 2011
Ksiądz Roman Stafin - moja Msza Święta - Modlitwa eucharystyczna (1)
Okładka

.
WRZESIEŃ
 
     Staropolska nazwa wrzosień - nazwa tego miesiąca pochodzi od kwitnienia wrzosów. Wrzesień, pierwszy miesiąc, w którym zaczyna swe królowanie jesień, bywa w Polsce piękny, ciepły i słoneczny. Promienie słoneczne padają bardziej z ukosa i nie grzeją już tak silnie jak w poprzednich miesiącach. Noce zaczynają być chłodne, pod koniec miesiąca zdarzają się poranne przymrozki. Wrzesień, zwany w polskiej fenologii wczesną jesienią, jest miesiącem owocowania. Dojrzewają w tym czasie owoce i nasiona licznych drzew i krzewów, przyozdabiając je w jaskrawe barwy. Czerwienieją drobne, podłużne owoce berberysu, owoce róży i głogu, swą czerwienią zachwycają owoce jarzębiny i kaliny. Ostrą czerwienią odcinają się od zielonych gałązek owoce cisa. Sypią się z wysoka żołędzie dębów, kanciaste orzeszki buków, wielkie i błyszczące kasztany, pośpiesznie wirując spadają skrzydlaki klonów, jaworów i lip.
.

.
    Pod koniec miesiąca zaczynają się zmieniać barwy liści, dodając do barwy soczystej zieleni tony żółte, czerwone i złote. Na ścianach domów, na murach i płotach żółcą się i czerwienieją liście dzikiego wina, zwanego też winobluszczem. Majestatycznie wznoszą się przepiękne jak pióropusze liście sumaka octowca. W sadach dojrzewają masowo śliwki, gruszki, jabłka, winogrona, orzechy laskowe i włoskie. Na łąkach i bagnach zbierają się do odlotu żurawie. Również w końcu miesiąca gęś gęgawa zaczyna swą wędrówkę na południe. Podczas przelotów zatrzymują się u nas liczne ptaki z północy. Niektóre polecą dalej na południe, inne zostaną na zimę. W lesie dojrzewają masowo jeżyny, borówki brusznice, żurawiny. Szyszki na drzewach iglastych zaczynają się otwierać, sypiąc dookoła drobnymi skrzydlatymi nasionami. Pola zapomniały już o szumie łanów zbóż.
    Rolnicy dokonują podorywek i orek przedsiewnych. Sieją zboża ozime - żyto, pszenicę i jęczmień ozimy. Coraz więcej pól jest zaoranych i obsianych. Zaczynają wschodzić zboża ozime. Podsychają łęty ziemniaczane - zaczyna się powszechne kopanie ziemniaków. W powietrzu wyczuwalny jest zapach palonych suchych łętów - jest to jeden z zapachów jesieni. Zbiera się z pól buraki, fasolę, kukurydzę, cebulę i pomidory. Zbiory plonów były od dawien dawna ukoronowaniem całorocznej pracy rolników. Stanowiły o ich bogactwie i dostatku. W dawnych wiekach święto plonów organizowano po zakończeniu żniw. Gdy zebrano zboże, z kłosów splatano wianek, który wkładano na głowę przodownicy. Żniwiarze ze śpiewem wędrowali do dworu, gdzie wianek oddawano właścicielowi ziemi, a on wynagradzał żniwiarzy. Na dworskich dziedzińcach odbywały się huczne zabawy.
    Jest to czas, gdy lato przesila się na rzecz jesieni. Pod koniec miesiąca pojawia się tzw. babie lato. Małe pajączki snują długie nici, za pomocą których odbywają wraz z wiatrem długie wędrówki. W lasach wrzosowych kwitną i przekwitają liliowe kobierce wrzosów. Występują masowo grzyby. Czyż miesiąc wrzesień nie jest uroczy? Poddajmy się jego urokowi, nacieszmy się gamą barw, zapachami, babim latem, na którym zawisły krople rosy, chłodnymi porankami. Uwierzcie mi - warto!
 
Z Internetu „Przysłowia Ludowe”,
wybrał ks.Paweł Tyrawski
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech