Portal - Stary Sącz
polski Niedziela - 26 stycznia 2020 Lutosława, Normy, Pauliny     "Doświadczony żeglarz nie walczy z prądami ani wiatrem, ale pozwala im unosić się w obranym przez siebie kierunku" - Bolesław Prus
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
> ZRÓB JEDEN MAŁY KROK <
LO w Starym Sączu otrzymało certyfikat >Szkoły promującej bezpieczeństwo<
Jubileusz 100-lecia urodzin
Jubileuszowe święto Caritasu
Węgrzy pamiętają o Świętej Kindze
KONCERT WDZIĘCZNOŚCI
W KOMUNII Z BOGIEM
Poranek przy kawie
DIAMENTOWA ZBROJA (2)
Listopad w przyrodzie
Kalendarium- listopad
Ogłoszenia i Kronika Parafialna
WYBORY W GMINIE STARY SĄCZ
Jesienne optymistyczne refleksje - dla seniorów ale nie tylko
Dzwonnik klasztoru ss.Klarysek - klucznik wieży bramnej
Polsko-angielska parafia w Welwyn Garden City
Indeks WSB-NLU już w rękach uczennicy starosądeckiego LO
>Pierwsze starosądeckie poszukiwanie pierścienia św.Kingi<
XXII GÓRSKA PIELGRZYMKA SZLAKIEM ŚWIĘTEJ KINGI
LISTOPAD - kalendarium
Msza Święta na zakończenie sezonu turystycznego w górach
Wspomnienie o śp.księdzu Władysławie Turku
Główna uroczystość jubileuszu 225-lecia diecezji tarnowskiej
Ks.Roman Stafin - MOJA MSZA ŚWIĘTA
Listopadowe miłosierdzie
Okładka

.
„ZRÓB JEDEN MAŁY KROK”
 
    O Siostrach Benedyktynkach dowiedziałam się z księgarni internetowej „Gloria” z Krakowa. „Zrób jeden mały krok” - taka była prośba. To był czerwiec, kiedy zaczęłam czytać o Opactwie Sióstr mieszkających na wzgórzu w Jarosławiu. Niepokalanka, Matka Marcelina Darowska powiedziała: „Nie trzeba uginać się pod przeciwnościami, na duchu upadać. Jest Bóg ponad wszystkim! Nie klęski materialne, straty są nieszczęściem. To tylko niepowodzenia. Nieszczęściem jest upadek moralny, utrata łaski Bożej. Wszystko inne na dobre obrócić się może przy wierności z naszej strony.”
.

.
Po dwustu jedenastu latach nieobecności Siostry Benedyktynki znów zamieszkały w swoim opactwie. 27 kwietnia 1991 r. w dzień Matki Bożej Dobrej Rady, przybyły do Jarosławia trzy mniszki. Nie było tam nic. Drzwi klasztoru zabite deskami, wieże bez krzyża, zaniedbany dziedziniec i walące się mury. Wysiłkiem wielu dobroczyńców trwały prace nad przywróceniem świetności kościoła św.Mikołaja i budynków klasztornych. Zniszczeń spowodowanych przez dwa stulecia nie można tak szybko naprawić. To praca na jeszcze wiele lat.
Wzruszającym był fakt, że za ten mój „maleńki krok” Siostry odpowiedziały pięknym listem, zapewniając o swojej modlitwie i podarunkiem w postaci medalika św.Benedykta, ale ten łańcuszek, dobrą siłą łaski Bożej, nie tak miał „skończyć się” w moim życiu. Kiedy upłynęło już trochę czasu „zabrał” mnie do samego serca tego miejsca.
Pod koniec września, wraz z s.Niepokalanką i moją rodziną, przebywaliśmy w klasztorze Sióstr Niepokalanek w Jarosławiu. Dzięki przełożonej s.Bronisławie, która chciała pokazać nam najwspanialsze wartości i zabytki tego pięknego miasta, dowiedziałam się, że jedziemy na spotkanie z Siostrą Przełożoną Opactwa Benedyktynek, i zwiedzanie siedziby zgromadzenia. Pomyślałam: to nie przypadek - to znak. Sama rozmowa z s.Benedyktą była krótka, gdyż pracy jest dużo i wszystkiego trzeba dopilnować, a sióstr tylko osiem. Opowiedziałam, że jesteśmy z Grodu św.Kingi, o naszych Siostrach Klaryskach i wtedy pomyślałam, że muszę zrobić „drugi mały krok”, by więcej osób dowiedziało się o tym wspaniałym miejscu, i dołączyło z serca swoją cegiełkę dobra i modlitwy. Nie sposób opisać wszystkie doznane wrażenia i przeżycia, ale była to prawdziwa uczta dla duszy. Znów posłużę się cytatem słów m.Marceliny Darowskiej: „Jest dziś w ludziach pewne usposobienie do smutku, pesymizmu, nawet u młodych. A wiecie dlaczego? Bo przedwcześnie znają zło świata, którego przed nimi z zasady czy bezmyślności starsi nie kryją, a mało na świecie widzą dobrego, które podnosiłoby na duchu, wzmacniało”.
Niewątpliwie Opactwo Benedyktynek w Jarosławiu jest takim miejscem, gdzie namacalnie czuje się obecność Boga, gdzie człowiek odnajduje siebie, właściwy sens życia, radość w prawdzie, a z Bożą pomocą niemożliwe staje się możliwym. Trwa wielki tydzień miłosierdzia. Z całego serca zachęcam wszystkich, aby uczynili ten „jeden mały krok”. Bo dobro tak dyskretnie właśnie krok po kroku naprawia świat i jak bumerang wraca. Pomagając Siostrom Benedyktynkom tak naprawdę pomagamy sobie. Zło zawsze zniewalało człowieka, ale w dzisiejszych czasach jest wręcz reklamowane i narzucane. Tak wielu ludzi błądzi - może to są Twoi bliscy. Wszyscy, którzy potrzebują pomocy, tam właśnie odnajdą łaskę Bożą, spokój i wolność sumienia. Odnajdą samych siebie. Siostry bardzo chętnie goszczą grupy pielgrzymów, turystów i młodzieży, wszystkich, którzy szukają ciszy i modlitewnego spotkania z Bogiem. Uczą prostej prawdy -aby w świecie trwało dobro i świętość trzeba dbać o porządek i ład w sercu i otoczeniu. Ich mądrość, rada, pobożność oraz uśmiech, spokój i gościnność, to nic innego jak dary i owoce działania Ducha Świętego.
    Opowiedziałam Siostrom o naszej gazetce parafialnej, a one odwzajemniły się jubileuszową kartką z życzeniami, podpisaną przez s.Benedyktę: „Dla Czytelników gazetki „Z Grodu Kingi” najserdeczniejsze życzenia błogosławieństwa Bożego, wszelkich łask - życzą siostry Benedyktynki”.
Wierzę, że i my Starosądeczanie otworzymy serca na ich prośbę, a z naszych wielu „maleńkich kroczków” uczynimy najpiękniejszy dar serca dla innych, a tym samym dla siebie.
Zainteresowanym podaję dane sióstr.
Klasztor Sióstr Benedyktynek
ul.Benedyktyńska 5  37-500 Jarosław
   opactwo@opactwo.pl
Bank Spółdzielczy w Jarosławiu konto:
   37 9096 0004 2001 0000 3766 0001
www.benedyktynki-jaroslaw.org
www.zrob1malykrok.pl
 
    Bardzo dziękuję Pani Jolancie Czech za wysłuchanie i wszelką pomoc w napisaniu tego artykułu. Na jej ręce składam podziękowania dla p.Jana Czecha i całej Redakcji pisma „Z Grodu Kingi” za ich bezinteresowną pracę, by Słowo Boże i Dobra Nowina mogły docierać i jednoczyć jak najwięcej ludzi. Bóg im zapłać.
Czytelniczka Barbara
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech