Portal - Stary Sącz
polski Wtorek - 21 listopada 2017 Janusza, Marii, Reginy      "Życie tylko dla samego siebie jest korozją osobowości". Wiktor Hugo
Strona główna / Z Grodu Kingi -nr 10-11 (221-222) 2015 r.
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Promocja książki >Manipulowanie zegarem<
Ogłoszenia i Kronika parafialna
Koło Grodzkie i Tatran Preszów na Jackowej Pościeli
Tarnica w jesiennej odsłonie. Najwyższy szczyt Bieszczadów zdobyty
W pogoni za Fado
Dekret reformacyjny bpa K.I.Sołtyka z 1763 r. w sprawie starosądeckich Klarysek
XXV MIĘDZYNARODOWA JESIEŃ GALICYJSKA
Wernisaż wystawy fotograficznej >Magia natury<
Wszechstronne wychowanie prowadzące do pełni i piękna życia
OBCHODY DNIA EDUKACJI NARODOWEJ
>Maksymalnie przyrodniczo w Beskidzie Sądeckim<
I STAROSĄDECKI DZIEŃ SENIORA
Na pątniczej trasie starosądeckiego POAK i Klubu Seniora
Tytuł Honorowego Członka TMSS dla pani Kazimiery Mrówki
>Przychodzimy, aby odejść, odejdziemy, aby wrócić<
>Zegar odmierza sprawy człowiecze....<
O, szczęśliwa słabości! - Bernard z Clairvaux (3)
Na świętego Marcina…
Gratulacje
Kalendarium
Okładka

.
PROMOCJA KSIĄŻKI
„MANIPULOWANIE ZEGAREM”
 
    Na wtorek 6 października Towarzystwo Miłośników Starego Sącza i autorka tomiku wierszy zatytułowanego „Manipulowanie zegarem” Danuta Sułkowska, zaprosili do sali starosądeckiego Muzeum Regionalnego na promocję tej książki.
Zebranych gości przywitał prezes Towarzystwa Andrzej Długosz, po czym prowadzenie spotkania przejęła piwniczańska poetka Wanda Łomnicka-Dulak, zapoznając obecnych z dotychczasową twórczością Autorki.
Należą do niej teksty zawarte w książkach: „Czas poezji” (1997). „Ludzie i wiatr” (1999), „Dojrzewa światło dnia” (2003), „Olśnienia, tudzież osobiste wycieczki pod adresem bliźniego mego” (2004), „Za klauzurą. Starosądecki klasztor klarysek od założenia do współczesności (2006, 2013), Rzeka (2010), Garbus (2013).
O wydanym tomiku Danuty Sułkowskiej mówiła Justyna Sułkowska: „Należy go potraktować, jako spojrzenie w przeszłość a właściwie spojrzenie wstecz na własny czas. Widzimy w nim także nieobecność, która jest jedną z ważniejszych bohaterek tego tomu. Nieobecność jest częścią naszej świadomości. Mimo, że rzeczy i wydarzenia przeminęły - to nadal nas kreują”.
Wanda Łomnicka-Dulak podkreśliła, że czterdziestu czterech wierszy zawartych w tomiku nie można czytać w pośpiechu, chociaż pojęcie upływającego czasu jest w nim wszechobecne, bowiem: „Autorka w poetycki sposób definiuje czas, nazywając go wieloma imionami. Ten tomik to dla mnie swoiste zwierciadło czasu” - powiedziała piwniczańska Poetka.
.

    Wśród uczestniczek tego wieczoru poezji obecna była Agnieszka Kosecka, która poproszona o kilka słów o sobie napisała: „absolwentka filologii polskiej UJ i filologii angielskiej UMCS, żona, matka, nauczycielka, czasami poetka. Autorka tomiku „Jego dary”.
Po zakończonym spotkaniu poprosiłam p.Agnieszkę Kosecką o wypowiedź. W odpowiedzi otrzymałam Jej refleksje nad tomikiem Danuty Sułkowskiej „Manipulowanie zegarem” - za które serdecznie dziękuję:
 
„Oswajanie czasu”
 
    Żyjemy w czasach, w których zanika, kluczowa dla całej literatury, umiejętność opowiadania historii. Opowiedzieć coś tak, by czytelnik poczuł, że jest wewnątrz opowiadanego świata, to wielka sztuka. Jeszcze większą jest takie opowiadanie prostej z pozoru historii, by zawierała ona drugie dno - refleksję uderzającą w samo sedno naszej egzystencji. Tę niezwykłą umiejętność prowadzenia plastycznej, wiernej szczegółom, narracji zmuszającej czytelnika do zamyślenia nad uniwersalnymi problemami bytu posiada bez wątpienia znakomita sądecka (starosądecka!) poetka i pisarka, Danuta Sułkowska. Widać to szczególnie w Jej najnowszym tomiku poetyckim „Manipulowanie zegarem”.
Głównym bohaterem tomiku jest z pewnością czas - fenomen, którego jako ludzie nie jesteśmy w stanie do końca zbadać, bo nie możemy zachować wobec niego całkowitego dystansu. Czas w poetyckim ujęciu Danuty Sułkowskiej to często czas indywidualny, prywatny - przeszłość znaczona śladami wspomnień, fotografii, przeżyć z dzieciństwa jak w wierszach: „Jak zwykle”, „Tato nad atlasem świata”.
Poetka ukazuje również czas historyczny, a nawet prehistoryczny, bo i sięgający dawnych wierzeń, czerpie ze zbiorowej pamięci, bo przecież przez nią, jak i przez każdego z nas „przepływa historia” (por. wiersz: „U siebie”). Szczególny hołd oddaje przy tym Danuta Sułkowska swojemu miastu, jego przeszłości i teraźniejszości, co dostrzec można m. in. w utworach: „Panorama” i „Kawki na zegarze”.
Oprócz wielu powrotów do przeszłości mamy też spojrzenie w przyszłość, na nowy „odcinek na nitce, którą ponoć ktoś przędzie” (wiersz: „Dużo czasu”). Najważniejsza jednak wydaje się być umiejętność bycia tu i teraz, w swoim czasie, wnikliwego obserwowania rzeczywistości i uczestniczenia w niej: „Liczy się tylko ten krok, który teraz robię”(wiersz: „Prywatna arytmetyka”). To ten krok postawiony świadomie sprawia, że liczyć się może przeszłość i przyszłość odbita w ludzkiej świadomości.
Wreszcie czas staje się w twórczości Sułkowskiej uniwersalnym sposobem istnienia człowieka, nurtem, nad którym nie panujemy, a który staramy się choć odrobinę nagiąć do naszych potrzeb poprzez tytułowe „manipulowanie zegarem”. Świetnie wyraża to wiersz: „U zegarmistrza”, w którym pojawia się piękny metaforyczny obraz dopasowywania zegarów do przechodniów. Każdy z nas ma więc swój czas - jedyny i niepowtarzalny, ale jednocześnie czas jest jedynym znanym nam sposobem bytowania.
Oprócz czasu linearnego mamy w wierszach Sułkowskiej także czas cykliczny znaczony choćby przez przechodzące ulicami Starego Sącza pogrzeby obserwowane przez „ciągle tego samego” brązowo-rudego kota (wiersz: „Stały element”). Czas cykliczny zbliża nas tu do wieczności, do nieustannego istnienia. Przybliża do niego także poczucie łączności z tym, co było, bo, jak zapewnia podmiot liryczny utworu puentującego tomik, „Gdybym mogła być w każdym punkcie czasu wszędzie byłabym u siebie” (wiersz: „U siebie”). Czy nie jest to już spojrzenie na czas spoza czasu, w sposób, w który być może patrzy na historię świata Bóg?
Wreszcie pojawiają się u Sułkowskiej momenty „zatrzymania czasu” - poprzez wspomnienie, fotografię - jak choćby w pięknym wierszu: „Wątpliwości trochę wydumane” ukazującym młode bohaterki u progu tego czasu, który jeszcze nie został im dany, w momencie granicznym, gdy jeszcze tak wiele może się zdarzyć. Pragnienie zatrzymania czasu, a szczególnie wyjątkowych chwil, tak bliskie chyba każdemu człowiekowi, wyraża też wiersz: „Boże Narodzenie”.
Wielką zaletą twórczości Danuty Sułkowskiej jest to, że poetka z jednej strony zachowuje, często krytyczny bądź ironiczny, dystans do opisywanego świata, z drugiej nie waha się odsłonić czytelnikowi osobistych wspomnień, nakreślić ciepłych portretów ludzi - „wielkich nieobecnych”, którzy naznaczyli czas Jej życia. Jeszcze większą wydaje się to, że poprzez znane dobrze wielu czytelnikom obrazy rodziny, ukochanego (jak sądzę) miasta czy przyrody zmusza ona odbiorcę do głębokiej refleksji o filozoficznym znaczeniu.
    Dziękując za ciekawy wieczór, do lektury wierszy Danuty Sułkowskiej zaprasza
Jolanta Czech
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech