Portal - Stary Sącz
polski Wtorek - 21 listopada 2017 Janusza, Marii, Reginy      "Życie tylko dla samego siebie jest korozją osobowości". Wiktor Hugo
Strona główna / Z Grodu Kingi -nr 10-11 (221-222) 2015 r.
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Tarnica w jesiennej odsłonie. Najwyższy szczyt Bieszczadów zdobyty
Ogłoszenia i Kronika parafialna
Koło Grodzkie i Tatran Preszów na Jackowej Pościeli
W pogoni za Fado
Dekret reformacyjny bpa K.I.Sołtyka z 1763 r. w sprawie starosądeckich Klarysek
XXV MIĘDZYNARODOWA JESIEŃ GALICYJSKA
Wernisaż wystawy fotograficznej >Magia natury<
Wszechstronne wychowanie prowadzące do pełni i piękna życia
OBCHODY DNIA EDUKACJI NARODOWEJ
Promocja książki >Manipulowanie zegarem<
>Maksymalnie przyrodniczo w Beskidzie Sądeckim<
I STAROSĄDECKI DZIEŃ SENIORA
Na pątniczej trasie starosądeckiego POAK i Klubu Seniora
Tytuł Honorowego Członka TMSS dla pani Kazimiery Mrówki
>Przychodzimy, aby odejść, odejdziemy, aby wrócić<
>Zegar odmierza sprawy człowiecze....<
O, szczęśliwa słabości! - Bernard z Clairvaux (3)
Na świętego Marcina…
Gratulacje
Kalendarium
Okładka

.
Tarnica w jesiennej odsłonie.
Najwyższy szczyt Bieszczadów zdobyty
.


    20 września turyści z Koła Grodzkiego - jednego z kół PTTK Oddział Beskid w Nowym Sączu, zdobyli najwyższy szczyt Bieszczadów - Tarnicę 1346 m n.p.m.
    W sobotę wędrujemy z nieistniejącej wsi Jaworzec (gdzie w bacówce PTTK uczestnicy przybijają pierwsze pieczątki do książeczek GOT) czarnym szlakiem przez Krysową na Przełęcz Orłowicza.
Tutaj robimy przerwę na zregenerowanie sił. Połonina Wetlińska przybrała jesienne kolory, więc podziwiamy grę rudych barw. Pierwotnie w planie było wędrowanie Połoniną Wetlińską, ale ze względu na zbliżającą się burzę zmieniamy plan i schodzimy najkrótszą drogą, czyli żółtym szlakiem do Wetliny.
W tym miejscu należy zareklamować najnowsze w Bieszczadach schronisko - Pod Wysoką Połoniną, które znajduje się w Starym Siole, w Wetlinie na terenie ośrodka Piotrowa Polana. Jemy tam pyszny obiad, po czym zostajemy rozlokowani w domkach u kultowego właściciela ośrodka zwanego Niedźwiedziem. A wieczorem dyskoteka i ognisko. O oprawę świetlną i akustyczną zadbała burza.
Drugi dzień nie zapowiada pogody, zwłaszcza że koło czwartej nad ranem ze snu wyrywa nas kolejna burza. Po mszy w Wetlinie jest bez deszczu, zatem ruszamy w góry. Wędrujemy z Wołosatego niebieskim szlakiem w stronę Tarnicy do pierwszego schronu. Na trasie dopada nas deszcz, więc część grupy podejmuje decyzję o zejściu z powrotem, ale najwytrwalsi nie dają za wygraną i idą dalej. W nagrodę z Tarnicy niecodzienne widoki - góry skąpane w morzu parujących mgieł. Deszcz przestaje padać i przewodnik decyduje, żeby zrealizować pierwotny plan, czyli przejść przez Szeroki Wierch czerwonym szlakiem do Ustrzyk Górnych.
Gratulacje dla najmłodszej uczestniczki - Alicji, która dzielnie maszerowała z mamą i weszła na najwyższy szczyt Bieszczadów z grupą najwytrwalszych!
Przewodnikami byli Marian Baran, Włodek Godek, oraz Tadeusz Maciaś. Dzięki ich doświadczeniu i przewidywalności uniknęliśmy burzy na Połoninie Wetlińskiej i każdy mógł zrealizować swój plan w dzień wyjścia na Tarnicę.
    Koło Grodzkie serdecznie zaprasza starosądeczan na kolejne jesienne wycieczki. Szczegóły na www.beskid.pttk.pl.
K.Zygmunt
Fot.: W.Godek
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech