Portal - Stary Sącz
polski Sobota - 23 wrzesńia 2017 Bogusława, Liwiusza, Tekli     "Geniusz to nadprzyrodzona cnota pokory w dziedzinie myśli" - Simone Weil
Strona główna / Z Grodu Kingi -nr 12 (223) 2015 r.
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Zimowe oczekiwanie
Rozmowa z siostrą Elżbietą Marią Siepak
Ogłoszenia i Kronika parafialna
Podziękowania
ŻYWIOŁ OGNIA NA >GNIAZDOWYCH< ANDRZEJKACH
ODBLASKOWA SZKOŁA
Obchody 10-lecia Prywatnego Gimnazjum w Starym Sączu
>ANDRZEJKI< w innej odsłonie?
KONCERT CECYLIAŃSKI
Uroczyste otwarcie biblioteki w Gołkowicach
W 10-lecie założenia Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Gniazdo”
XI kwesta na odnowę zabytkowych nagrobków
Każda historia ludzka jest godna uwagi, każde życie ważne i cenne
DIAMENTOWY I ZŁOTE JUBILEUSZE MAŁŻEŃSKIE
Rok życia konsekrowanego (30 XI 2014 - 02 II 2016)
DROGI BOŻEJ OPATRZNOŚCI
Przewodnik i drogowskazy - na drogach życia i duchowości
Rozmowa z księdzem dr Romanem Stafinem
O, szczęśliwa słabości! - Bernard z Clairvaux (4)
Kalendarium
PRZYSZŁO BOŻE NARODZENIE - BÓG SIĘ RODZI!
Życzenia
Okładka

.
Zimowe oczekiwanie
 
    Zima to czas uśpienia przyrody - zamierają prace w polu, a życie człowieka przenosi się do domu. Rozpoczyna się cykl zimowego świętowania, stary rok zmierza ku końcowi, zbliża się nowy. Zimowe święte charakteryzują się nagromadzeniem symboliki zadusznej: ogień, wolne miejsce przy stole, zaklinanie urodzaju i zapewnienie płodności ziemi, ludziom i zwierzętom.
    Rok liturgiczny w Kościele rozpoczyna się od adwentu, w niedzielę najbliższą wspomnieniu św. Andrzeja. Dawniej, kiedy adwent rozpoczynał się wcześniej (w dzień św.Marcina - 11 listopada), obejmował także wieczory wróżb: w wigilię św. Katarzyny, kiedy wróżyli sobie kawalerowie i w wigilię św. Andrzeja, dzień wróżb dziewcząt. W kulturze tradycyjnej każdy koniec starego i początek nowego czasu wymagał przestrzegania szczególnych zakazów: zachowania postu, wstrzemięźliwości od zabaw, był to czas modlitwy, medytacji, nabożeństw. Zarówno adwent jak i Wielki Post miały przygotowywać do przeżycia świąt.
    Tradycja adwentu sięga początków średniowiecza, V wieku. Początkowo adwent obejmował sześć niedziel, na wzór Wielkiego Postu, ale później skrócono go do czterech. W tych dniach ludzie częściej się modlili, przyjmowali Komunię Świętą, a w środy i piątki pościli o chlebie i wodzie. Ten szczególny czas starali się podkreślić także skromnym ubraniem, uboższym wystrojem domu i nienagannym zachowaniem. Górale przez cały adwent nosili tylko czarne stroje, pozbawione wszelkich ozdób.
    W czasie adwentu nie wolno było pracować w polu – wierzono, że naruszenie uśpionej ziemi grozi jej niepłodnością przez kolejne siedem lat. Zakłócenie spokoju ziemi, kiedy, jak wierzono, wędrowały po niej dusze zmarłych, mogło zaszkodzić przywracaniu czasu życia.
    Świąteczne przygotowania i porządki rozpoczynano 13 grudnia, w dzień św. Łucji. Odstępstwo od tego terminu miało nieść nieprzyjemne skutki - np. brak zgody w rodzinie. Ten dzień uważano za najkrótszy w całym roku („Święta Łuca dnia przyrzuca”) i dzień graniczny - między tym, co było, a tym, co będzie. Dlatego też istniało przekonanie, że sprzyja to praktykom guślarzy i czarownic, którzy podczas tak długiej nocy mogli zaszkodzić ludziom i zwierzętom. Dlatego należało się zabezpieczyć, na Podhalu na przykład okadzano szopy, domy i zwierzęta święconymi ziołami. Pilnowano z uwagą dzieci, bydła, dobytku. Z dniem św. Łucji wiązał się też zwyczaj przepowiadania pogody na cały nadchodzący rok. Gospodarze obserwowali kolejne dwanaście dni, aż do Bożego Narodzenia, a każdy z nich odpowiadał kolejnemu miesiącowi nowego roku.
    W czasie adwentu ustawały głośne zabawy, żarty, milkła muzyka. Ale ludzie spotykali się ze sobą, w domach sąsiadów, podczas wspólnych prac, np. darcia pierza. Młodzież skupiała się na poszukiwaniu partnera, kojarzono młode pary, stąd też adwent nazywano „czasem swadziebnym”.
    Na czas adwentu przypada także wspomnienie św. Mikołaja, który w dawnej Polsce znany był jako opiekun bydła, trzód i wilków. Sprawiedliwie czuwał nad zwierzętami: pilnował, aby wypasanym stadom nie zagrażało niebezpieczeństwo, ale nie pozwalał też umrzeć wilkom z głodu. Gospodarze modlili się do niego o pomyślność hodowli, a w dzień jego święta składali ofiary zwane „wilkami” - konopie, len, ptactwo domowe. Św.Mikołaj miał też chronić gospodarstwa domowe przed szkodnikami; myszami i szczurami.
    W okolicach Beskidu Śląskiego był dawniej praktykowany interesujący zwyczaj tzw. Mikołajów Beskidzkich. Po wsiach chodziły wtedy dwie grupy przebierańców - biała i czarna. Przebrani na biało symbolizowali dobre charaktery, na czarno złe - śpiewali, dowcipkowali, choć oczywiście w swawolach przodowała grupa czarna.
.

.
    W czasie adwentu gospodynie przygotowywały rozmaite dekoracje, zarówno wieńce adwentowe, jak i dekoracje na nadchodzące Boże Narodzenie. Okrągłe lub owalne wieńce symbolizowały nadzieję na odnowienie. Często wyplatało się je z zimozielonych gałęzi jemioły, cisu lub ostrokrzewu - miały podobno moc chronienia przed złymi siłami. Ale też bezlistne gałęzie, np. drzew owocowych miały swoją symbolikę - zapowiadały urodzaj, symbolizowały życiodajne siły. Cztery świece dekorujące wieńce wskazywały na gwiazdę zapowiadającą narodzenie Jezusa - nadzieję na pokój i zbawienie. Ich światło podczas spożywania wspólnego posiłku było znakiem czuwania i gotowości na przyjście Zbawiciela.
Izabela Skrzypiec-Dagnan
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech