Portal - Stary Sącz
polski Niedziela - 19 listopada 2017 Elżbiety, Faustyny, Pawła      "Człowiek może się obejść bez wielu rzeczy, ale nie może się obejść bez drugiego człowieka". Ludwig Borne
Strona główna / Z Grodu Kingi - nr 5-6 (240-241) 2017 r.
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jedyny zachowany w rękopisie wiersz ks.Józefa Tischnera
W dziesiątą rocznicę przekazania solnej figury św.Kingi...
CZAS JUBILEUSZU
O zwyczajach świąt czerwcowych
BÓG JEDEN WIE ILE WYSIŁKU TRZEBA WŁOŻYĆ…
Ogłoszenia i Kronika parafialna
PTTK w Karpatach ukraińskich i Przysietnicy
Koło Grodzkie na zimowym Turbaczu
Gminny Konkurs Plastyczny o nagrodę Burmistrza Starego Sącza
>ŚWIĘTA RITA - RÓŻA MIŁOŚCI<
Spotkanie z Jerzym Kronholdem
Konkurs - „ŻYCIE I KULT ŚWIĘTEJ KINGI PATRONKI ZIEMI SĄDECKIEJ”
Słowacka premiera przedstawienia >Mały Książę<
Na Filipinach
Ks.Roman Stafin - Tęsknota za Bogiem - Franciszek z Asyżu (2)
20-lecie redagowania Z GRODU KINGI
Kalendarium
Okładka

.
Jedyny zachowany w rękopisie wiersz ks.Józefa Tischnera
w zbiorach Muzeum Regionalnego w Starym Sączu
 
    W ostatnim czasie Muzeum Regionalne wzbogaciło się o cenny dar. Jedyny zachowany w rękopisie oryginalny wiersz Ks.Józefa Tischnera przekazał muzeum prof. Marian Tischner - brat księdza.
  Jak informuje  ofiarodawca - jego brat napisał kilkanaście wierszy w okresie nauki w Liceum Ogólnokształcącym im.Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu, jednakże nie odnaleziono je w domowym rodzinnym archiwum. Wiersz przekazany do muzeum jest jedynym zachowanym z tamtego okresu. Datowany na 8 marca 1949 r.
   Marian Tischner otrzymał ten rękopis wiersza od serdecznego kolegi szkolnego jego brata - Józefa Klamerusa z Łopusznej. Prawdopodobnie był jemu dedykowany, gdyż dwukrotnie powołuje się w nim na „Baltazara Sowę” a dom rodzinny Józefa Klamerusa w Łopusznej nosił właśnie przydomek „Sowa”. Odkrycie wiersza jest znaczącym przyczynkiem do poznania młodzieńczej twórczości Józefa Tischnera.
 
Oto fragment wiersza:
 
Wszystkim poetom ku spaleniu
Ostatecznie wszystko mi jedno
Poetyckie mlaskanie nad trupami
też coś znaczy, co?
Poetyckie byle z przekonania,
Zawsze mi o tym mówił Baltazar Sowa
Gdybym jeszcze nie znał Jastruna
ani Widokówek Ważyka
i starorzymskie dodawał słowa:
beatus ille, qui procul…
Pociechę
dacie zamknąć za wstecznictwo
cholera, nic łatwiejszego jak nadstawić
brody i dać się ściągnąć do Tartara
to nawet chorągiewka na studni potrafi.
Nie musi nawet to być ładne,
ot takie zwykłe byle było
byle huczało jak rozklekotana tuba
że w roku 1949
nad ranem
wojska chińskie przekroczyły Jangcy Jiang
i pewno przekroczą i dalej
jeśli naturalnie Stany Zj. Nie przystąpią do
wojny,
ale już wtedy byłaby wojna
wszechświatowa...
 
Nic nowego? Co?
Burżuazyjna ucieczka od świata
Proletariacka do materii
a duchowa do … ducha
Psia krew...
Wnet na ziemi nikt nie pozostanie,
a jeżeli pozostanie to ja i Majakowski i
może jeszcze ktoś
będziemy ludźmi
i tak we trzech, albo czterech, albo pięciu
będziemy odkrywać ludzi w wiązce siana.
 
      Całość zapisana jest atramentem na dwóch stronach kartki o wymiarach 20,3 x 14,3 cm.
    Oryginał rękopisu wiersza można od dziś przez miesiąc zobaczyć na stałej wystawie poświęconej ks.Tischnerowi w Muzeum Regionalnym w Starym Sączu. Potem zastąpiony będzie kopią.
Andrzej Długosz
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech