Portal - Stary Sącz
polski Czwartek - 19 wrzesńia 2019 Januarego, Konstancji, Leopolda     "Jeśli człowiek traci szacunek dla najmniejszej cząstki życia, traci szacunek dla całego życia" - Albert Schweitzer
Strona główna / Z Grodu Kingi-nr 10-12 (257-259) 2018 r.
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Koncert w 50. rocznicę śmierci Ady Sari
Zwyczaje noworoczne
Ogłoszenia parafialne i KRONIKA
Szlachetna Paczka w Starym Sączu
Aktywni i kreatywni - pod „parasolem ministra”
Młodzież SP1 gośćmi wykładu dra Łukasza Połomskiego
Stowarzyszenie Miasto Świętej Kingi
Społeczność SP1 w Sądzie Okręgowym
Andrzej Długosz - przekazanie księgozbioru
Koncert wdzięczności Stowarzyszenia „Gniazdo”
XIV kwesta na ratowanie zabytkowych nagrobków na starosądeckich cmentarzach
Podróże literackie
Podopieczni Stowarzyszenia „Gniazdo” uczcili 100-lecie odzyskania niepodległości
Przedszkolaki w hołdzie Świętemu Janowi Pawłowi II
Jan Joachim Czech - CZUJ DUCH - wiersz
100-lecie niepodległości w Szkole Podstawowej Nr 2 w Starym Sączu
Młodzi artyści dla Niepodległej
XXVIII MIĘDZYNARODOWA GALICYJSKA JESIEŃ LITERACKA
Kazanie księdza prałata Marka Tabora w 100-lecie odzyskania niepodległości
KALENDARIUM PARAFIALNE
Rozmowa z Andrzejem Długoszem - prezesem TMSS
Rozmowa z burmistrzem Starego Sącza Jackiem Lelkiem
Rozmowa z ks.proboszczem Markiem Taborem
SZLAKIEM SANKTUARIÓW MARYJNYCH FRANCJI I HISZPANII
Kalendarium
Życzenia
Okładka

.
KONCERT W 50. ROCZNICĘ ŚMIERCI ADY SARI
 
   W sobotę 27 października w sali „Sokoła” - siedzibie starosądeckiego Centrum Kultury i Sztuki im.Ady Sari, uczestniczyliśmy w niezapomnianym koncercie, zorganizowanym w hołdzie dla Ady Sari, dla uczczenia 50. rocznicy jej śmierci, która minęła 12 lipca.
Wykonawcami muzycznej uczty byli: Miejska Orkiestra Stary Sącz pod batutą Georga Weissa, młodzi chórzyści ze Szkoły Muzycznej w Starym Sączu pod dyrekcją Leszka Moryto oraz solistki - Agnieszka Zabrzeska (sopran) i Honorata Opyd (klarnet). Repertuar stanowiły utwory: Carmina Burana - Carl Orff
Clarinet Concerto - Nikolai Rimsky-Korsakow arr. Sam Daniels, Vedrai, cariono W.A.Mozart, Si, mi chiamano Mimi - Giacomo Puccini, O mi babbino caro - Giacomo Puccini, Requiem - Julius Fucik
Koncert prowadziła Katarzyna Hnat - przypominając fragmenty biografii Ady Sari, jej postać i niezwykłą, wspaniałą karierę.
   A wszystko zaczęło się w Wadowicach. Tam 29 czerwca 1886 roku przyszła na świat Jadwiga Szayer, jako drugie dziecko Franciszki z Chybińskich i Edwarda Szayera, doktora praw i cenionego adwokata. Matka Jadwigi (obdarzona miłym głosem) pochodziła z rodziny o bogatych tradycjach muzycznych. Była stryjeczną siostrą wybitnego polskiego muzykologa prof.Adolfa Chybińskiego. Franciszka Szayerowa szybko dostrzegła, że córeczka obdarzona jest muzycznym talentem i zadbała, aby ten dar rozwijać.
Początkowo sama uczyła ją śpiewu i gry na fortepianie.
Gdy Jadwiga, zwana przez najbliższych, od najmłodszych lat, przez całe swe życie Adusią, miała trzy lata, cała rodzina przeniosła się do Starego Sącza i zamieszkała w domu przu ul.Sobieskiego 16 (wówczas Węgierska).
Tutaj ojciec przyszłej śpiewaczki - znanej pod pseudonimem artystycznym Ada Sari - założył i prowadził swą kancelarię adwokacką, będąc jednocześnie przez wiele lat radnym miejskim i burmistrzem miasta.
Jako założyciel starosądeckiego oddziału Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w 1908 roku zainicjował budowę jego siedziby. Budynek przetrwał do naszych czasów, a we wrześniu 2010 roku, po pełnej jego modernizacji, znalazło w nim siedzibę Centrum Kultury i Sztuki, któremu nadano imię Ady Sari.
Tego, że (po 110 latach) w tym miejscu i w taki sposób melomani, wśród których było bardzo wielu mieszkańców Starego Sącza, uczczą pamięć jego córki, wielkiej śpiewaczki - sopranu koloraturowego - Ady Sari - artystki, która występowała na najwspanialszych scenach operowych świata - nie spodziewał się zapewne burmistrz Edward Szayer.
Zanim jednak śpiewaczka zdobyła światową sławę, wytrwale pracowała nad swym głosem.
W 1905 roku wyjechała na dalsze studia wokalne do Wiednia, gdzie uczęszczała do Studia hrabiny Pizzamano - elitarnej pensji, gdzie obok śpiewu, tańca i muzyki uczyło się również dobrych manier, haftowania, rysunku, a nawet sztuki kulinarnej. Ukończyła je po dwóch latach i uznana została za najzdolniejszą uczennicę. Zwieńczeniem tego etapu kształcenia był jej występ na dobroczynnym koncercie, zorganizowanym przez protektorkę Studia - księżnę Lichtenstein. Swym śpiewem zachwyciła wówczas dostojnych gości księżnej, jak również wiedeńskich redaktorów, którzy w prasie dali wyraz swego zachwytu i przepowiedzieli młodej adeptce sztuki wokalnej wielką karierę artystyczną. To był rok 1907. Swoim śpiewem zachwyciła gości, a także prasę i krytyków muzycznych. Śpiewała rolę Lalki w operze Aubera „La poupee automatique” (lalka automat).
Powróciwszy do Starego Sącza z entuzjastycznymi recenzjami oraz z marzeniami o karierze śpiewaczki operowej, wytrwałą pracą postanowiła osiągnąć artystyczną doskonałość.
Następnym etapem jej studiów był Mediolan, dokąd pojechała pod opieką ojca.
Uczyła się śpiewu u znakomitego profesora wokalistyki, Antonio Rupnicka.
Po dwóch latach jej tytanicznej pracy profesor uznał swą uczennicę za dojrzałą śpiewaczkę operową. Dzięki jego opinii Ada Sari, bo to wówczas taki pseudonim artystyczny przyjęła Jadwiga Szayerówna, otrzymała angaż do rzymskiego Teatro Nationale, gdzie w 1909 roku zadebiutowała śpiewając partię Małgorzaty w operze „Faust” Gounoda. Prapremierowe przedstawienie obejrzał ze wzruszeniem ojciec debiutantki, Edward Szayer. Entuzjastycznie oceniony występ i kolejny sukces w „Pajacach” Leoncavalla (rola Neddy) zaowocowały angażem na sezon jesienny do Teatro dal Verme w Mediolanie.
Tak rozpoczęła się historia scenicznych sukcesów Ady Sari; występów, podczas których wzbudzała podziw i entuzjazm publiczności w kolejnych miastach na szlaku swego artystycznego tourne.
   W czasie, gdy młoda śpiewaczka studiowała za granicą, obok parterowego domu, na zlecenie jej ojca, zbudowana została okazała, piętrowa kamienica, gdzie - już wówczas światowej sławy śpiewaczka operowa - wracała z koncertowych tras, odpoczywała po ich trudach, a także ćwiczyła swój głos. Starosądeczanie gromadzili się pod oknami i słuchali jej pięknego sopranowego śpiewu.
Na obydwu domach umieszczone są pamiątkowe tablice ufundowane przez: Towarzystwo Miłośników Starego Sącza (1969 r.) oraz Burmistrza Starego Sącza (2011 r.).
Przed wybuchem I wojny światowej występowała w Neapolu, Aleksandrii. Petersburgu, Kijowie, Lwowie, Krakowie i Wiedniu i ponownie we Włoszech, gdzie w zespole najwybitniejszych śpiewaków (Tito Schippa, Borgioli, Azzolini, Galeffi, Striacari) występowała w wielu miastach, wszędzie przyjmowana z ogromnym aplauzem. W Petersburgu śpiewała wraz z Sobimowem w „Poławiaczach pereł” Bizeta.
Tuż przed pierwszą wojną światową zadebiutowała w ojczyźnie, w Teatrze Wielkim w Warszawie - w operze „Rigoletto” Giusseppe Verdiego, śpiewając partię Gildy. Publiczność przyjęła artystkę niezwykle serdecznie, a prasa pisała: „Kto tyle daje w zaraniu swej kariery, przyszłość ma przed sobą najświetniejszą”.
Wybuch wojny zastał Adę Sari w Wenecji, skąd na prośbę ojca w 1915 roku wróciła do Wiednia. Tam spotkał ją i zaangażował do opery lwowskiej dyrektor tej placówki Ludwik Heller.
W 1917 roku artystka przeniosła się do Warszawy, zaproszona przez kierownika stołecznej sceny operowej Janinę Korolewicz-Waydową. Ada Sari święciła triumfy, występując w bogatym repertuarze operowym, a szczególne uznanie wzbudzała interpretacja partii Rozyny z „Cyrulika sewilskiego” Rossiniego.
Po zakończeniu wojny artystka ponownie wyjechała do Włoch. W jej życiu nastąpił czas największych sukcesów. Śpiewała na scenach niemal całego świata. Paryż, Włochy, Hiszpania, znów Włochy, Portugalia, Anglia, Francja i wreszcie - zaproszenie do mediolańskiej La Scali w roku 1923, w której występ dla śpiewaków operowych jest ukoronowaniem marzeń.
Zaproponowano jej rolę Królowej Nocy w „Czarodziejskim flecie” Mozarta, przygotowanym przez Arturo Toscaniniego.
Oczarowała publiczność, a także recenzentów i impresariów. Ci ostatni prześcigają się w zaproszeniach. Następują nowe podróże. Szwajcaria, a potem tournee koncertowe po całych Niemczech. Zmęczona przybywa na odpoczynek do Polski. Przy okazji śpiewa na krajowych estradach.
Jesienią 1923 roku wyjeżdża na występy do Anglii, Szkocji i Irlandii, później znowu olśniewające tryumfy w Niemczech.
Latem 1925 roku artystka udała się z włoskim zespołem operowym do Boliwii oraz Argentyny wzbudzając i w Ameryce Południowej rzadki entuzjazm dla swojego głosu, talentu dramatycznego i urody.
Po powrocie do Europy bez przerwy podróżuje, zaliczając obok znanych już krajów, stolic i miast, wciąż nowe: w latach 1926 - 1928 śpiewała w Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Francji, Holandii, Austrii, w Niemczech, w Polsce, na Węgrzech, w Czechosłowacji, Danii, Finlandii, Estonii i Łotwie.
W Sztokholmie, na uroczystym przedstawieniu z okazji zaślubin księżniczki szwedzkiej Astrid z królem belgijskim Leopoldem, Ada Sari śpiewała Gildę w „Rigoletcie” Verdiego.
Początek roku 1927 zastał artystkę w Paryżu, gdzie występowała w „Cyruliku” pod batutą słynnego dyrygenta Tulio Serafina, a następnie w Monte Carlo. Podczas tego pobytu na Lazurowym Wybrzeżu na jednym ze swych koncertów w Nicei spotkała wielkiego polskiego pianistę i kompozytora Ignacego Jana Paderewskiego, którego oczarowała swym śpiewem, a zwłaszcza wykonaniem pieśni „Dudarz” jego autorstwa.
Po zakończeniu jednego tourne rozpoczynała następne; odwiedziła z koncertami: Konstantynopol, Ateny, Sofię, Zagrzeb, Belgrad, Płowdiw, Bukareszt, Wenecję, Turyn i Rzym.
W 1928 roku dwukrotnie przebywała z występami w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Podczas koncertu w nowojorskiej Carnegie Hall spotkała się z inną, utytułowaną polską śpiewaczką, Marceliną Sembrich-Kochańską, która przyszła by wyrazić swe uznanie dla młodszej koleżanki.
W ciągu tych pięciu lat zdobyła uznanie największych dyrygentów świata, współpracowała z najsławniejszymi wokalistami i instrumentalistami, wzbudziła zachwyt krytyków stawiających ją w pierwszym rzędzie z największymi sopranami koloraturowymi świata, zyskała uwielbienie publiczności i uznanie wśród koronowanych głów. Jej sława zyskała światowy rozgłos
Aż do roku 1936 Ada Sari występuje w całej Europie, mieszkając na stałe w Mediolanie. W Polsce stara się bywać jak najczęściej - jej występy w kraju oceniane są w samych superlatywach:
W latach 1930-1934 Ada Sari występowała w następujących krajach: Austria, Bułgaria, Czechosłowacja, Dania, Francja, Holandia, Jugosławia, Niemcy, Norwegia, Polska, Rumunia, Szwajcaria, Szwecja i Węgry.
W roku 1936 Ada Sari wróciła na stałe do Polski; śpiewała w Operze Warszawskiej, odbywała wyprawy artystyczne do Czechosłowacji, Niemiec, Jugosławii i na Węgry, rozpoczęła pracę pedagogiczną. Okupację spędziła w stolicy, by po powstaniu warszawskim i obozie w Pruszkowie, osiąść na kilka lat u brata w Krakowie.
Ostatni raz zaśpiewała na scenie Opery Dolnośląskiej we Wrocławiu 5 maja 1946 roku wykonując partię Gildy.
Do roku 1947 prowadziła klasę śpiewu w Konserwatorium Krakowskim, ponadto koncertowała w kraju i w Czechosłowacji, występowała w programach radiowych. W tym samym roku przenosi się do Warszawy i poświęca wyłącznie pracy pedagogicznej
Łącznie przez klasę Ady Sari przeszło ponad stu uczniów. Do jej wychowanek należą m.in.: Zdzisława Donat, Maria Fołtyn, Joanna Krysińska, Barbara Nieman, Halina Mickiewiczówna, Bogna Sokorska, Janina Stano, Urszula Trawińska-Moroz.
W 1957 roku Ada Sari obchodziła jubileusz 50 lat pracy artystycznej, a w 1959 roku przeszła na emeryturę, ale nadal udzielała lekcji prywatnie, a także na zlecenie akademii muzycznej.
Ostatni raz zaśpiewała na scenie 5 maja 1946 roku w Operze Dolnośląskiej we Wrocławiu partię Gildy.
Zmarła 12 lipca 1968 roku wskutek ataku serca w czasie pobytu w Ciechocinku.
Została pochowana na Warszawskich Powązkach w Alei Zasłużonych.
   Osiągnięcia Ady Sari były wynikiem jej talentu, ale również tytanicznej pracy, wyrzeczeniami, szczególnie rezygnacją z normalnego życia rodzinnego - domu, męża, dzieci. Śpiewała główne partie w 33 operach, w jedenastu językach, odznaczając się zawsze nieskazitelną dykcją. W repertuarze koncertowym miała około 400 pieśni, w których jej koloraturowy sopran mógł brzmieć w pełnej krasie. Występowała w najpoważniejszych teatrach, pod batutą wybitnych dyrygentów.
Swym talentem, pracowitością, konsekwencją zapisała się złotymi zgłoskami w światowej wokalistyce, być może po wsze czasy!
W pamięci bliskich pozostała, jako serdeczna, pogodna, życzliwa osoba, pełna ciepła i troski.
    W 2011 r. bratankowie Ady Sari - Piotr i Hubert Szayerowie przekazali do starosądeckiego Muzeum Regionalnego ostatnie materiały będące w dyspozycji rodziny i uzgodniono, że przy muzeum działać będzie Centrum Dokumentacji Życia i Kariery Artystycznej Ady Sari.
W posiadaniu muzeum znalazło się również 400 listów Ady Sari do rodziców w Starym Sączu z lat 1907 - 1927. Dzięki uprzejmości Sądeckiej Biblioteki Publicznej w Nowym Sączu są one sukcesywnie digitalizowane i publikowane w Sądeckiej Bibliotece Cyfrowej.
Jolanta Czech
W niniejszym artykule, dla przypomnienia, wykorzystałam fragmenty swego opracowania
„125 rocznica urodzin Ady Sari” opublikowanego w numerze 6 (169) czerwiec 2011 „Z Grodu Kingi”.
 
Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech