Portal - Stary Sącz
polski Piątek - 17 stycznia 2020 Antoniego, Henryki, Mariana     "Gdy traktujemy nasze istnienie jako zadanie, jest ono zawsze do zniesienia" - Marie von Ebner-Eschenbach
Strona główna / Z Grodu Kingi-nr 7-9 (266-268) 2019 r.
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ludowe obchody święta Matki Boskiej Zielnej i Matki Boskiej Siewnej
ŚWIĘTO MIASTA I JEGO PATRONKI
Kalendarium
Starosądeccy stypendyści są ambasadorami miasta
Ogłoszenia i Kronika parafialna
Zbiórka datków
Czy sól może zwietrzeć?... - książka ks.Mateusza Florka
XIV Międzynarodowy Plener Malarski w Starym Sączu
41. Starosądecki Festiwal Muzyki Dawnej
Rozmowa z burmistrzem Jackiem Lelkiem
Jeszcze o pożegnaniu ks.Tomasza Chrupka
Rozmowa z ks.Tomaszem Chrupkiem
Pożegnanie ks.Tomasza Chrupka - niezwykła akcja starosądeckiej młodzieży
Czy to nie najtrudniejsza z wszystkich miłości?
ROZMOWA Z KSIĘDZEM PROBOSZCZEM MARKIEM TABOREM
Okładka

.
Ludowe obchody święta Matki Boskiej Zielnej
i Matki Boskiej Siewnej
 
    15 sierpnia w Kościele Katolickim obchodzimy święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dogmat o Wniebowzięciu ustanowił w 1950 r. papież Pius XII, w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus. Wcześniej Wniebowzięcie nazywane było Zaśnięciem Matki Bożej - ta nazwa funkcjonowała od VII w. W Polsce zwyczajowo, wymiennie stosuje się nazwę Matki Boskiej Zielnej i obchodzi ten dzień jako święto plonów.
    Wierni przynoszą do kościołów wieńce, albo bukiety utworzone z kwiatów, ziół i kłosów zbóż. Genezy zwyczaju święcenia ziół, owoców lasów, pól i ogrodów należy szukać w pierwotnym zamyśle doceniającym znaczenie tych naturalnych dobrodziejstw w życiu człowieka. Mają one terapeutyczny wpływ na zdrowie, leczą, wzmacniają. Ten zwyczaj ma też podstawy biblijne - w Księdze Wyjścia wspomniane jest o przynoszeniu do świątyni pierwocin z płodów ziemi w dowód wdzięczności. Według starej tradycji, bukiet na Matkę Boską Zielną powinien być zebrany z siedmiu ziół - rumianku, melisy, mięty, rozmarynu, bazylii, nasturcji i lubczyku. Siódemka w symbolice chrześcijańskiej jest znakiem doskonałości, a wspomniane zioła są podstawą dawnej domowej apteczki.
    W późniejszych czasach symbolika bukietu zbieranego w to święto się zmieniła. Pożądane było, aby w każdym bukiecie znalazły się cztery części składowe: zioła, zboża, ale także owoce i warzywa. Święcić można było niemal wszystko, co w tym okresie kwitło i owocowało. Potwierdza to ludowe przysłowie: „W Matkę Boską Zielną każdy kwiatek woła: weź mnie do kościoła”. W bukietach nie święcono roślin pastewnych: łubinu, koniczyny, czy wyki - być może dlatego, że nie jedli ich ludzie, tylko zwierzęta.
    W Kościele Katolickim przy różnych okazjach święci się kwiaty i zboża, ale najbardziej celebrowane jest to właśnie 15-go sierpnia. W tym czasie kwitną prawie wszystkie zioła, a ogrody i łąki zamieniają się w różnobarwne kobierce. Według wczesnochrześcijańskich legend, kiedy Chrystus przyszedł po swoją Matkę, żeby ją zabrać do nieba, apostołowie otworzywszy jej grób, znaleźli w nim piękne i wonne kwiaty. Już wtedy czczono Maryję jako patronkę plonów, a sierpień był uważany za błogosławiony czas żniw.
   Poświęcone bukiety i wiązanki przechowywano w domach - wetknięte za świętymi obrazami, na parapetach, nad wejściowymi drzwiami, na strychach, w oborach albo w stodołach. Poświęcone, miały chronić mieszkańców i całe obejście przed chorobami i nieszczęściami. Czasami bukiety zanoszono też na pola - miały chronić przed pożarami od pioruna oraz robakami. Poświęcone wiązanki uważane były za przedmiot święty, więc trzeba się było z nimi należycie obchodzić i nie można ich było wyrzucać. Stary lub zniszczony bukiet należało spalić.
   Dziś, w niektórych rejonach Polski okres trzydziestu dni od 15 sierpnia nazywany jest „kobiecą trzydziestką”. Według ludowej tradycji właśnie w tym czasie kwiaty i zioła kwitną najpiękniej, a także mają największą moc leczniczą. W tych dniach kobiety udawały się na pola i łąki, by zebrać rośliny, które po ususzeniu i przetworzeniu, miały służyć rodzinie.
   Rolnicy w tym dniu dziękują za zebrane plony i proszą o urodzaj w kolejnym roku. We wspomnienie Matki Boskiej Zielnej w wielu miejscowościach odbywają się parafialne dożynki - przed ołtarzami ustawiane są plecione, misternie tworzone wieńce, święcone następnie przez kapłanów.
   15 sierpnia to także rocznica Cudu nad Wisłą oraz Święto Wojska Polskiego.
 
*
   8-go września z kolei obchodzimy w Kościele Katolickim dzień Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Tradycja ludowa określiła to święto mianem Matki Boskiej Siewnej, którą uważa się za patronkę ozimin, zasiewów i wszelkich jesiennych prac polowych. Wierzono, że w ten dzień sama Matka Boska przechodzi przez zasiane pola i błogosławi je, dzięki czemu będą w przyszłym roku obfite plony.
   Temu dniu towarzyszyły różne obrzędy agrarne, były one przejawem troski o plony, miały zapewnić urodzaj. Gospodarze wykonywali pierwszą orkę i pierwszy zasiew. Do siewnego ziarna dosypywano ziarno wyłuskane z kłosów święconych w bukietach w święto Matki Boskiej Zielnej, przez co obie te uroczystości były ze sobą symbolicznie połączone. W niektórych rejonach Polski słomę po wykruszonych ziarnach zakopywano przed siewem na początku zagonu - zarówno przy siewie zboża ozimego jak i jarego. Dodawano także ziele poświęcone w oktawę Bożego Ciała, bazie z palm wielkanocnych oraz ziarno z wykruszonego wieńca dożynkowego. Wszystko to miało zapewnić urodzaj, zabezpieczyć zboże przed zarazą, myszami i wszelkimi nieszczęściami i kataklizmami ze strony przyrody: gradobiciem, suszą czy nadmiarem deszczu. Ziarno przeznaczone na siew kropiono odrobiną święconej wody, a rozpoczynając siew, gospodarz rzucał pierwsze garście, robiąc znak krzyża. W ten sposób zapewniano sobie, jak wierzono, błogosławieństwo Boże.
  W symbolice chrześcijańskiej ziarno miało zawsze szczególnie głęboką wymowę - wykazywało ścisły związek z Chrystusem oraz Chlebem Życia, czyli Eucharystią. Siew to święto nadziei - początek tego, co ma się spełnić latem podczas żniw.
   Dawniej w ten dzień spoglądano w niebo, na którym pojawiały się odlatujące jaskółki. Mawiano: „Najświętsza Panna się rodzi, jaskółka odchodzi” i „Na Siewną jest błękitnie, wtedy wrzos pięknie zakwitnie”. Prace polowe kończyły się późną jesienią - należało się z nimi uporać przed nastaniem Adwentu.
Izabela Skrzypiec-Dagnan

Interaktywna Polska
Webmaster: Jan Czech